W ocenie premiera Węgier, Kijów ma dostać od Unii Europejskiej przez 10 lat 800 mld euro. W grudniu państwa członkowskie podjęły decyzję o udzieleniu Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro na lata 2026-2027, które do czasu ewentualnego przekazania rosyjskich aktywów, spłacać będą państwa członkowskie.
„Ukraina prosi o tyle pieniędzy na najbliższe 10 lat, z których można byłoby wypłacać węgierskie emerytury na 40 lat, albo całe wsparcie rodziny na 60 lat. Oto co oznacza 800 miliardów euro, które ukraiński premier chce dostać z Brukseli. A oni od nas” – napisa Orban, powołując się na raport ministra ds. Unii Europejskiej Jánosa Bóki.
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko powiedziała, że taka kwota będzie potrzebna na odbudowę Ukrainy. Kwota nie obejmuje wydatków, jakie państwo ma ponieść na obronność.
Wesprzyj nas już teraz!
19 grudnia państwa członkowskie podjęły decyzję o sfinansowaniu pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro na lata 2026-2027. Choć politycy zapewniają, że odsetki spłaci Rosja po zakończeniu wojny, do tego czasu za spłatę pożyczki odpowiadać będą państwa członkowskie. W Brukseli upadła koncepcja przekazania Kijowowi zamrożonych rosyjskich aktywów, wartych nawet 250 miliardów euro. Największy sprzeciw wyraziła Francja i Belgia, na terenie której zajęto największą część własności oligarchów.
Odsetki od pożyczki wyniosą ok. 3 mld euro rocznie i zostaną rozłożone proporcjonalnie na pozostałe 24 państwa członkowskie. Polska już teraz spłaca odsetki od poprzedniej „wojennej” pożyczki dla Ukrainy – zaciągniętej w 2023 roku (premierem był Mateusz Morawiecki). Tylko w 2024 r. spłaciliśmy na prośbę Kijowa ok. 102 mln zł odsetek. W 2025 dołożyliśmy kolejne 100 mln zł.
Źródło: dorzeczy.pl / interia.pl / PAP
PR