Była przewodnicząca lewicowej partii politycznej w Szwajcarii Sanija Ameti została skazana za „naruszenie wolności religijnej” oraz „zagrożenie pokojowi religijnemu”. Kobieta zamieściła w mediach społecznościowych materiały ze swojej wizyty na strzelnicy w czasie której… strzelała do wizerunków Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny. Sąd w Zurychu ukarał ją grzywną w wysokości 3 500 franków szwajcarskich (ok. 16 tys. zł).
Jak stwierdził sędzia Hugo Kronauer, „niewątpliwie doszło do okazania braku szacunku wobec wiary”, ponieważ „dwie najważniejsze postacie chrześcijaństwa zostały kilkakrotnie postrzelone w głowę”.
Według informacji szwajcarskiego portalu 20 Minuten, Ameti oskarżono na podstawie artykułu 261 szwajcarskiego kodeksu karnego o publiczne znieważenie przekonań religijnych i zakłócanie pokoju religijnego. Przepis powyższy przewiduje kary dla każdego, kto „publicznie i złośliwie znieważa lub wyśmiewa przekonania religijne innych, a w szczególności ich wiarę w Boga, albo złośliwie bezcześci przedmioty kultu religijnego”.
Wesprzyj nas już teraz!
Jednocześnie kobiecie nie przypisano działania z zamiarem, gdyż rzekomo znajdowała się w stanie silnego napięcia emocjonalnego. Jej obrońca, adwokat Peter Bettoni, argumentował w mowie końcowej, że polityk jeszcze jako dziecko widziała na własne oczy śmierć swojego starszego brata podczas wojny w Bośni, a trening na strzelnicy miał być próbą „wykrzyczenia światu bólu, który nosiła w sobie od tak dawna”.
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2024 roku, gdy Ameti z pistoletu pneumatycznego zaczęła strzelać do reprodukcji XIV-wiecznego obrazu „Madonna z Dzieciątkiem i Archaniołem Michałem” autorstwa Tommaso del Mazza. Według ustaleń sprawczyni oddała strzały z odległości około 10 metrów, celując bezpośrednio w głowy wizerunków Maryi i Jezusa.
Ameti, która jest urodzoną w Bośni muzułmanką (w wieku 3 lat przybyła w 1995 do Szwajcarii wraz z rodziną uchodźców), uważającą się obecnie za ateistkę, zamieściła zdjęcia zbezczeszczonego obrazu na Instagramie, podpisując je niemieckim słowem „abschalten”, czyli „wyłączyć; odłączyć”. Ale w kontekście strzelania do twarzy Maryi i Jezusa napis ten wielu odczytało jako symboliczny akt „wymazania” lub „eliminacji”. Zdjęcia zniszczonego wizerunku, w tym zbliżenia otworów po kulach, wywołały natychmiastowe i powszechne oburzenie. Łącznie 31 osób złożyło zawiadomienia o przestępstwie.
W styczniu 2025 roku Ameti zrezygnowała z funkcji przewodniczącej Partii Zielono-Liberalnej w Zurychu i całkowicie opuściła partię, nadal jednak pełni funkcję niezależnej członkini Rady tego miasta.
W krótkim wpisie na portalu X napisała: „Proszę o wybaczenie tych, których mój wpis zranił”. Wyjaśniła, że początkowo nie rozpoznała religijnego charakteru wizerunku i usunęła zdjęcia, gdy to sobie uświadomiła.
Jednakże, według aktu oskarżenia, prokuratura uznała, że był to celowy „publiczny spektakl”, który stanowił „niepotrzebnie pogardliwe i raniące lekceważenie wiary chrześcijan”, z potencjałem zakłócenia pokoju religijnego. Prokuratorzy wnioskowali o warunkową grzywnę w wysokości 10 000 franków szwajcarskich (ok. 11,5 tys. dolarów) oraz o karę dodatkową 2 500 franków (ok. 2 900 dolarów), a także o pokrycie kosztów sądowych.
Ruch obywatelski Mass-Voll, który pierwszy zgłosił ten incydent policji, nazwał go „jawnym podżeganiem do przemocy wobec chrześcijan”. Przewodniczący ruchu Nicolas Rimoldi stwierdził, że w obliczu rosnącej przemocy wobec chrześcijan w Europie, tego typu akty „obniżają próg dla kolejnych ataków” – podały szwajcarskie media.
Konferencja Biskupów Szwajcarii potępiła ten akt jako „nie do przyjęcia”, stwierdzając, że wyraża on „przemoc i brak szacunku wobec osoby ludzkiej” i powoduje „głębokie zranienie wiernych katolickich”. Podkreślono, że „nawet pomijając religijny obraz Matki Bożej”, czyn ten ujawnił „fundamentalny brak szacunku dla godności ludzkiej”.
Wiceprzewodniczący episkopatu, biskup diecezji Chur – Joseph Bonnemain powiedział, że Ameti napisała do niego osobiście, aby wyrazić skruchę. W odpowiedzi publicznie zaoferował swoje przebaczenie i wezwał katolików i innych wierzących, aby zrobili to samo.
Źródło: KAI, lifesitenews.com
AF