Prezydent USA Donald Trump powiedział 13 lutego, że w praktyce uznał już tymczasową prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez za prawowitego przywódcę kraju. Zapowiedział również swoją wizytę w tym kraju, ale nie podał jej ewentualnego terminu.
Przed odlotem do Fort Bragg Trump odpowiedział twierdząco na pytanie dziennikarzy, czy odwiedzi Wenezuelę. Dodał jednak, że jeszcze nie zdecydował kiedy to nastąpi.
Amerykański prezydent gorąco chwalił też swoje relacje z następczynią Nicolasa Maduro, Delcy Rodriguez, oceniając stosunki z jej ekipą na 10 w 10-stopniowej skali. Powiedział, że uznał Rodriguez za prawowitą przywódczynię Wenezueli. – Prowadzimy z nimi interesy, wykonują świetną pracę. Delcy wykonuje bardzo, bardzo dobrą robotę, a nasze relacje są silne – zapewnił. – Ropa jest wydobywana i inne państwa płacą za nią dużo pieniędzy, my się tym zajmujemy, rafinujemy ją – dodał, zaznaczając, że „duża część” przychodów trafi do Wenezueli.
Wesprzyj nas już teraz!
Wypowiedź ta może być o tyle zaskakująca, że dotychczas Stany Zjednoczone formalnie nie uznawały ani rządów Nicolasa Maduro, ani jego byłej wiceprezydent Delcy Rodriguez.
Tego samego dnia amerykański resort finansów wyłączył spod sankcji wobec Wenezueli pięć firm naftowych, umożliwiając im jednocześnie wznowienie działalności na jej terytorium. Decyzja objęła amerykański koncern Chevron, który jako jedyny nie przerwał wcześniej operacji w kraju, oraz europejskie spółki BP, Shell, Eni i Repsol.
Źródło: PAP
AF
Trump po spotkaniu z Netanjahu: Miejmy nadzieję, że Iran będzie rozsądny i zawrze porozumienie
Koniec z „eksportem” aborcji i lewactwa. Jest decyzja administracji Trumpa