Straż Graniczna poinformowała o kolejnych próbach nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej. Tylko w piątek aż 60 imigrantów m.in. z Egiptu, Syrii czy Jemenu chciało nielegalnie wkroczyć na teren Polski. Pozostała część imigrantów chciało wpław sforsować graniczną rzekę Świsłocz.
Jak podaje w raporcie Straż Graniczna, tylko w piątek aż 60 obywateli państw afrykańskich chciało nielegalnie przekroczyć granicę polsko-białoruską. Oprócz tego 14 osób z Konga, Kamerunu czy Wybrzeża Kości Słoniowej chciało przekroczyć granicę wpław, pokonując rzekę Świsłocz. Nielegalny proceder powstrzymali funkcjonariusze Straży Granicznej.
Z przekazanych przez Straż Graniczną danych wynika, że w ostatnim czasie właśnie rzeki graniczne są miejscem, gdzie częściej dochodzi do prób przekraczania granicy. Nie ma tam zbudowanego stalowego ogrodzenia, które powstało na 186 km granicy, ale również i te odcinki obejmie powstająca tzw. bariera elektroniczna, która ma mieć 202 km.
Wesprzyj nas już teraz!
Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik informował w poprzednim tygodniu, że pierwszy 35-kilometrowy odcinek zapory elektronicznej będzie oddany do użytku po 11 listopada, a cała ma być gotowa i oddana do użytku do końca listopada.
Straż Graniczna poinformowała też w sobotę o zatrzymaniu kolejnych osób za pomocnictwo do nielegalnego przekroczenia wschodniej granicy. To m.in. dwaj Gruzini, którzy przewozili jedenastu obywateli Iranu. Nielegalni imigranci najpierw dostali się z Białorusi na Litwę, a stamtąd przewiezieni zostali do Polski.
Od 1 lipca obowiązuje w województwie podlaskim – wydany przez wojewodę – zakaz zbliżania się do granicy polsko-białoruskiej na odległość mniejszą niż 200 metrów. Z wnioskiem o jego wprowadzenie wystąpił komendant Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej. Zakaz obowiązuje do końca listopada w całym województwie, z wyjątkiem odcinków granicy przebiegających na rzekach.
Decyzja ma związek z trwającymi pracami przy budowie zabezpieczeń elektronicznych.
Źródło: PAP/ Robert Fiłończuk
Opac. WMa