Dzisiaj

Konferencja Episkopatu Polski rozważała dopuszczenie rozwodników w powtórnych związkach do Komunii świętej. Przygotowano nawet wersję dokumentu, który zawierał sugestię zmiany dyscypliny sakramentalnej w tej kwestii.

Kościół katolicki w Polsce mógł pójść drogą niemiecką i dopuścić rozwodników w powtórnych związkach do sakramentów, nawet jeżeli nie żyją w czystości. Oznaczałoby to obiektywne zerwanie z dotychczasową dyscypliną sakramentalną i zgodę na to, by akty małżeńskie były popełniane… również poza małżeństwem. W KEP przygotowano obszerny dokument z wytycznymi do adhortacji „Amoris laetitia” papieża Franciszka, który zawierał wyraźne sugestie dopuszczające takie właśnie rozwiązanie. Ostatecznie KEP przyjął inny tekst, o co apelowało środowisko wokół Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi.

W styczniu 2018 roku ruszyła wielka akcja „Polonia semper fidelis”, którą zorganizowało środowisko skupione wokół Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi. W ciągu zaledwie kilku tygodni udało się zebrać ponad 140 tysięcy podpisów pod apelem o wierność wobec nauki Kościoła katolickiego o nierozerwalności małżeństwa. Podpisy pod petycją zostały złożone w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski. 

Wesprzyj nas już teraz!

Co istotne, do KEP trafiły podpisy w papierowej formie, a nie elektronicznej. To podkreślało siłę zaangażowania polskich katolików na rzecz prawdy o małżeństwie.

– Jako wierni Kościoła w Polsce stanęliśmy w 2018 roku przed ryzykiem przyjęcia w naszym kraju liberalnej interpretacji adhortacji „Amoris laetitia” papieża Franciszka. Jako środowisko Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi podjęliśmy dlatego decyzję o przeprowadzaniu akcji synowskiego wsparcia dla biskupów i duchownych – wspomina Sławomir Skiba, wiceprezes Stowarzyszenia ks. Piotra Skargi.

Akcja „Polonia semper fidelis” zdobyła sobie szerokie uznanie na świecie. O inicjatywie pisało wiele katolickich mediów, zwracając uwagę na jej absolutnie unikalny charakter. Podczas gdy w innych krajach „Amoris laetitia” przeszła bez szerszego echa, a biskupi przyjmowali progresywne dokumenty, polscy katolicy stanęli na wysokości zadania i zaapelowali o trwanie przy niezmiennej nauce Kościoła katolickiego. Można powiedzieć, że był to przykład autentycznego zaangażowania świeckich w życie Kościoła i obronę tradycji wiary. Oby takich akcji jak najwięcej! A było się czego obawiać…

Jak wyjaśnił Sławomir Skiba, w inicjatywie chodziło o to, by uchronić nierozerwalność małżeństwa i świętość sakramentu Eucharystii.

Podjęliśmy akcję „Polonia semper fidelis” w przekonaniu, że taka inicjatywa powinna zrodzić się właśnie w Polsce, tak, by dać świadectwo wierności odwiecznemu nauczaniu Kościoła – dodał.

Jestem przekonany, że złożenie w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski prawie 150 tysięcy podpisów zrobiło duże wrażenie na naszych pasterzach i wpłynęło na kształt dokumentu, jaki przyjęli biskupi. Sądzę, że właśnie to uchroniło nas przed pójściem drogą argentyńską czy niemiecką. Polscy biskupi byli na pewno pod silną presją, by zdecydować się na wprowadzenie liberalnych zmian. Dzięki Bogu i zaangażowaniu prawie 150 tysięcy katolików w Polsce otrzymali ważny głos wsparcia – zaznaczył.

Sławomir Skiba podkreślił, że losy paczek z podpisami były dość znamienne. – Paleta podpisów znajdowała się przez długi czas… w szatni sekretariatu KEP. Każdy, kto przychodził do sekretariatu, widział paczki z podpisami. W ten sposób szatnia stała się mimowolnym świadectwem zaangażowania Polaków na rzecz obrony sakramentów – wskazał.

Według Sławomira Skiby wielu polskich duchownych wspierało inicjatywę „Polonia semper fidelis”. Należał do nich ks. Przemysław Drąg, wówczas dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. To właśnie na jego ręce złożono podpisy prawie 150 tysięcy Polaków.

Nauczanie Kościoła i dokument Franciszka
W 2016 roku papież Franciszek opublikował adhortację apostolską „Amoris laetitia”. Dokument był owocem dwóch Synodów Biskupów, a najważniejszą poruszoną w nim kwestię stanowiło pytanie o dostęp do sakramentów dla rozwodników w powtórnych związkach.

Zgodnie z nauczaniem Kościoła taki dostęp jest możliwy tylko w sytuacji, w której osoby w powtórnym związku żyją w czystości. Jeżeli żyją jak mąż z żoną, to nie mogą otrzymać sakramentalnego rozgrzeszenia ani Komunii świętej.

Akt seksualny poza małżeństwem jest obiektywnie grzechem ciężkim, dlatego rozwodnicy, którzy chcą prowadzić życie intymne z nowym partnerem, są wykluczeni z życia sakramentalnego, jakkolwiek mogą uczestniczyć w życiu Kościoła na inne sposoby.

Taką dyscyplinę sakramentalną, związaną z nauką o nierozerwalności małżeństwa, jasno opisał Jan Paweł II w adhortacji „Familiaris consortio” z 1981 roku.

W krajach niemieckich proponowano zmianę tej dyscypliny już w latach 60. W latach 90. samowolnie zmieniło ją trzech niemieckich biskupów – Walter Kasper, Karl Lehmann i Oskar Saier. Wywołało to interwencję Watykanu.

Papież Franciszek czytał książki Waltera Kaspera, za jego rządów już kardynała. Cenił jego myśl i poprosił go, by na początku 2014 roku wprowadził wszystkich kardynałów w swoją optykę.

W adhortacji „Amoris laetitia” zawarto sugestię zmiany nauki Kościoła, zgodną ze spojrzeniem Kaspera. W nowym ujęciu rozwodnicy w powtórnych związkach mogliby w niektórych przypadkach przyjmować Komunię świętą, nawet jeżeli nie zachowują czystości. Oznaczało to zgodę na udzielanie tego sakramentu osobom, które współżyją poza sakramentalnym małżeństwem.

Franciszek wyraźnie zasugerował taką możliwość w jednym z przypisów „Amoris laetitia”, co uzasadnił nowym rozumieniem roli ludzkiego sumienia. Później wymienił listy z biskupami prowincji Buenos Aires w Argentynie, ogłaszając, że „nie ma innej interpretacji” jego dokumentu niż taka, która w pewnych sytuacjach otwiera drogę do sakramentów dla rozwodników w powtórnych związkach.

Polskie wytyczne
Polscy biskupi w 2018 roku ogłosili „Wytyczne pastoralne KEP do «Amoris laetitia»”. W oficjalnie opublikowanym dokumencie nie ma odniesienia do zmian, które wprowadził papież Franciszek. Zgodnie z wytycznymi obowiązuje klasyczne ujęcie, innymi słowy aktywność seksualna w powtórnym związku wyklucza od Komunii świętej.

W kościelnych kuluarach mówiło się wówczas, że istniało kilka wersji „Wytycznych”, a jedna z nich zawierała odejście od nauczania Jana Pawła II. Portal PCh24.pl dotarł do wersji tekstu, która wydaje się być dokładnie tą „liberalną” propozycją. Bardzo wyraźnie zasugerowano w niej możliwość udzielania Komunii świętej nawet tym, którzy nie żyją w czystości.

Co konkretnie proponowano? Oto cytaty z rozdziału 4 dokumentu pt. „Wezwanie do pastoralnego rozeznania i logika integracji w świetle VIII rozdziału Amoris laetitia” (podkreślenia nasze):

„Trzeba bowiem rozeznać, czy osoby żyjące w nieuregulowanych związkach zachowują wierność, poświęcają się dla dzieci, angażują się w życiu chrześcijańskim, świadome są nieprawidłowości swojej sytuacji, nie są w stanie żyć jak brat z siostrą bez narażania związku, mają poczucie, że ich związek oceniany jest jako życie w grzechu, pragnęłyby zmienić sytuację, w której się znajdują, lecz nie mogą tego uczynić bez zaciągnięcia kolejnej winy (np. kwestia odpowiedzialności za wychowanie dzieci, por. AL 298). Podjęte rozeznanie może prowadzić do różnych form integracji ze wspólnotą kościelną, nie wykluczając communio in sacris.

Trzeba jednak rozpatrywać każdy przypadek oddzielnie. Oczywiście podjęcie odpowiedniej decyzji – wspólnie przez kapłana i zainteresowaną osobę – powinno być owocem procesu wnikliwego rozeznania, a nie jednego czy nawet kilku powierzchownych spotkań. Ewentualne zezwolenie na przystąpienie do Komunii świętej w żaden sposób nie wpływa na zmianę normy ogólnej dotyczącej nierozerwalności małżeństwa. Dlatego wierni nie powinni się z tym faktem obnosić, by nie gorszyć tych, którzy nie znają do końca ich sytuacji”.

Z tekstu wynika zatem, co następuje:

– norma ogólna miała pozostać bez zmian, to znaczy – rozwodnicy w powtórnych związkach mogą przystępować do Komunii tylko, jeżeli żyją w czystości;
– są jednak sytuacje, w którym nie chcą („nie są w stanie”) żyć w czystości;
– także w takiej sytuacji można byłoby ich dopuścić do Komunii świętej;
– podstawą miałaby być „odpowiednia decyzja” po „procesie rozeznania”.

Jasno wskazuje na to użycie takich sformułowań jak „nie są w stanie żyć jak brat z siostrą bez narażania związku” oraz „podjęte rozeznanie może prowadzić do różnych form integracji ze wspólnotą kościelną, nie wykluczając communio in sacris”.

Takie odczytanie „Amoris laetitia” było niewątpliwie zgodne zarówno z intencjami samego Franciszka jak i jej intelektualnego ojca, czyli kardynała Waltera Kaspera. Podobne wytyczne przyjęła Konferencja Episkopatu Niemiec: otwarto tam drogę do Komunii świętej dla „niewstrzemięźliwych” rozwodników, bazując na ich decyzji podejmowanej po rozeznawaniu ze spowiednikiem.

Dokument Konferencji Episkopatu Polski w roboczej, nieoficjalnej wersji pojawił się… w sieci. Znajdował się na stronie Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. Był łatwo dostępny przez wyszukiwarkę Google’a. Nie jest wykluczone, że wprowadził jakichś katolików w błąd, jako że w faktycznie przyjętych wytycznych KEP takich koncesji jak w wersji roboczej nie ma. Nie wiemy, jak długo się tam znajdował. Obecny dyrektor KODR ks. Robert Wielądek zapewnił portal PCh24.pl, że dokument pojawił się tam przed objęciem przezeń urzędowania, ale chodziło wyłącznie o archiwum KODR i tekst nie był dostępny z poziomu samej stronyy.

Biuro Prasowe KEP poinformowało portal PCh24.pl, że robocza wersja zostanie usunięta ze stron KODR i zastąpiona wersją oficjalną.

Wersja oficjalna
W oficjalnej wersji wytycznych KEP nie wprowadza się zmian. Czytamy tam, że ilekroć nie da się stwierdzić nieważności małżeństwa prawomocnym wyrokiem sądu, to trzeba prowadzić rozeznanie, co może prowadzić do „różnych, coraz głębszych form integracji ze wspólnotą kościelną”. To miałoby się odbywać na drodze „indywidualnego i konsekwentnego, długotrwałego kierownictwa duchowego”. U kresu tej drogi miałaby zapaść „odpowiednia decyzja”, przy czym kierownik duchowy powinien mieć na uwadze pomóc danej osobie „postępować na drodze wiary we wspólnocie Kościoła”.

Nie zawarto tu zatem żadnej bezpośredniej sugestii dopuszczenia rozwodników w powtórnych związkach do Komunii świętej, nawet jeżeli nie żyją w czystości. Z drugiej strony nie odrzucono też takiego rozwiązania, przecież wprost wynikającego z „Amoris laetitia”, zgodnie z interpretacją biskupów Buenos Aires przyjętą przez papieża. Dlatego drzwi są nie są ciągle zupełnie zamknięte…

Po 10 latach pod wprowadzenia w Polsce „Amoris laetitia” pojawiają się duchowni, którzy wprost i publicznie przyjmują Kasperiańskie odczytanie problemu rozwodników. Nie może to dziwić w świetle faktu, że już w w 2018 roku istniała w Konferencji Episkopatu Polski na tyle duża grupa zwolenników takiego rozwiązania, że przygotowano nawet osobną wersję roboczą polskich wytycznych do adhortacji Franciszka.

W roku 2026 ponownie rusza w Polsce proces synodalny. Synody odbędą się w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu… Polscy wierni są wezwani do tego, by raz jeszcze stanąć w obronie tradycyjnej katolickiej wiary, którą wielu progresywnych teologów chciałoby zmienić. Sukces akcji „Polonia semper fidelis” jest przykładem na to, że działanie w Bożej sprawie ma rzeczywisty sens.

Liberalna rewolucja nie jest koniecznością dziejową: to projekt, który pchają naprzód konkretni ludzie. Możemy im się przeciwstawić, by życie liturgiczne i przepowiadanie Ewangelii w Polsce nie natrafiało na żadne blokady ideologiczne. Spotkania synodalne są do tego dobrą okazją. Brońmy wiary w naszym kraju, bo jeżeli tego nie zrobimy, oddamy pole przeciwnikowi. Naszym obowiązkiem jest działać.

Paweł Chmielewski

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(1)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie