Komisja Europejska szykuje plan, zgodnie z którym Ukraina zostałaby w ekspresowym tempie przyjęta do UE, nie od razu dysponując pełnią uprawnień przynależnych państwom członkowskim. Brukselscy biurokraci obawiają się, że przegrana wojna i straty terytorialne zmienią nastawienie tamtejszego społeczeństwa wobec udziału we „wspólnocie”.
– Musimy szukać kreatywnych rozwiązań, by szybko wprowadzić Ukrainę do UE. Odwrócona koncepcja członkostwa odzwierciedla tę ideę – to słowa, które – jak twierdzi Agencja Reutera, wypowiedział jeden z ważnych urzędników Unii Europejskiej.
Kijów uzyskiwałby normalny status etapami, dopiero po upływie określonego czasu.
Wesprzyj nas już teraz!
Jak przypomina portal Polsat News, plan pokojowy, który omawiały USA, UE i Ukraina, zakłada ewentualność dołączenia tego państwa do Unii nawet w przyszłym roku. Jednak część stolic wyklucza absolutnie takie rozwiązanie.
Za to eurokraci są pełni zapału w kierunku rozszerzenia grona państw współtworzących UE.
– Musimy zdać sobie sprawę, że rzeczywistość, w której żyjemy, bardzo różni się od tej, która panowała w momencie opracowywania zasad (przystąpienia) – stwierdził urzędnik z Brukseli w rozmowie z Reuters.
„Niektórzy członkowie Komisji twierdzą, że z politycznego punktu widzenia Ukraina nie ma czasu na wieloletni proces przystąpienia do UE, ponieważ porozumienie pokojowe między Ukrainą a Rosją mogłoby oznaczać straty terytorialne dla Kijowa i być trudne do zaakceptowania przez Ukraińców w ewentualnym referendum” – dodaje agencja.
Źródło: Polsat News/Reuters
RoM