Dzisiaj

Unia chce ograniczyć podróże. Bruksela szykuje plan oszczędzania paliwa

(pixabay.com)

Unijny komisarz ds. energii, Dan Jørgensen skierował list do krajów członkowskich, oczekując, że rządy rozważą „dobrowolne środki mające na celu ograniczenie popytu” na paliwo i wpłyną na obywateli, aby tyle nie podróżowali. Jørgensen wskazał na konieczność przygotowania się na „przedłużające się zakłócenia” w dostawach paliw, ponieważ cieśnina Ormuz, kluczowy szlak dostaw skroplonego gazu ziemnego i ropy naftowej, pozostaje zamknięta.

Komisja Europejska apeluje do państw członkowskich o ograniczenie zużycia ropy naftowej i gazu, zwłaszcza w sektorze transportu. W tym celu państwa powinny rozważyć „dobrowolne środki mające na celu ograniczenie popytu”.

Taka propozycja Komisji pojawiła się przed wtorkowym nadzwyczajnym posiedzeniem, by omówić sposoby rozwiązania kryzysu.

Wesprzyj nas już teraz!

Do treści listu dotarło „Politico”. Medium sugeruje, że unijny komisarz energii zaznaczył, że europejski sektor transportu stoi w obliczu rosnących kosztów i niedoborów dostaw z powodu dużego uzależnienia branży od Zatoki Perskiej. Stamtąd Europa ma ponad 40% paliwa lotniczego i oleju napędowego.

W związku z tym uzależnieniem rządy „będą musiały prosić obywateli, aby rzadziej korzystali z samochodów lub samolotów, by oszczędzać paliwo” dla „bardziej niezbędnych celów”, co ma już miejsce w niektórych krajach azjatyckich.

Jørgensen zwrócił uwagę, że obecnie trudno jest pozyskać alternatywnych dostawców, którzy byliby w stanie sprostać zapotrzebowaniu na określone produkty. Również możliwości producentów europejskich są ograniczone.

„Państwa członkowskie powinny powstrzymać się od podejmowania działań, które mogą zwiększyć zużycie paliwa, ograniczyć swobodny przepływ produktów naftowych lub zniechęcić do produkcji w rafineriach w UE” – napisał Jørgensen. Jego zdaniem, kraje powinny rozważyć także transgraniczny wpływ środków krajowych, by zachować „spójność w całej UE”.

Europejski urzędnik apeluje, by odłożyć wszelkie prace remontowe rafinerii i w znacznie większym stopniu wykorzystać biopaliwa.

Obecnie trwająca wojna na Bliskim Wschodzie ma szczególnie negatywne konsekwencje ekonomiczne dla Europy, która jest uzależniona energetycznie od innych regionów. Ceny gazu np. w Holandii w ramach TTF wzrosły o prawie 30% od początku marca, zbliżając się na krótko do 70 euro za MWh, po czym ustabilizowały się na poziomie około 60 euro. W innych krajach ceny gazu wzrosły nawet o 60%.

Podobnie, ceny ropy naftowej wzrosły powyżej 100 dolarów za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od kryzysu energetycznego z 2022 roku.

W latach 70. ub. wieku w związku z kryzysem energetycznym wprowadzono między innymi reglamentację benzyny i „niedziele wolne od jazdy”.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna obecnie proponuje ograniczenie popytu na paliwo poprzez zachęcanie do pracy zdalnej i obniżenie ograniczeń prędkości na autostradach.

Unijni decydenci nie wierzą w to, by kryzys na Bliskim Wschodzie szybko się zakończył, stąd chcą przygotować się na długotrwałe niedobory.

Źródło: politico.cu, hungarianconservative.com

AS

 

 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 80 001 zł cel: 500 000 zł
16%
wybierz kwotę:
Wspieram