Dzisiaj

USA: demokraci odbiją religijnych wyborców republikanów? Wystawiają pastorów w wyborach

(fot. Mikhail Nilov / Pexels)

Demokraci mają pomysł, w jaki sposób „odbić” religijnych wyborców Partii Republikańskiej i odzyskać dominację w kongresie w tegorocznych wyborach uzupełniających. Zwracają się ku pastorom. Ma to być „tajna broń”, jak pisze Kevin Frey na łamach portalu MS NOW. 

„Demokraci coraz częściej zwracają się do przywódców religijnych, aby wykorzystać przewagę Partii Republikańskiej wśród wyborców religijnych. Prezydent Donald Trump wygrał w okręgu kongresowym z przewagą 10 punktów procentowych w 2024 r. Dwa lata później Demokraci mają nadzieję na odwrócenie tej sytuacji – być może z pomocą pastora, który został politykiem” – czytamy w artykule pt. „Democrats have a new secret weapon for the 2026 midterms: Pastors” [Demokraci mają nową tajną broń na wybory uzupełniające w 2026 roku: pastorów], który ukazał się 22 lutego br.

W tegorocznych wyborach uzupełniających będzie duża reprezentacja polityków, którzy są pastorami lub mają stosowne wykształcenie religijne. Są oni wystawieni w kluczowych wyścigach. Jako osoby o silnych przekonaniach religijnych mają za zadanie odciągnąć wyborców Partii Republikańskiej, oferując alternatywę dla „chrześcijańskiego nacjonalizmu”.

Wesprzyj nas już teraz!

Przykładowo w 2. okręgu wyborczym stanu Iowa dwóch kandydatów ubiegających się o nominację wśród demokratów to pastorzy. Lindsay James jest pastorem prezbiteriańskim, a Clint Twedt-Ball, założyciel organizacji Matthew 25, jest byłym duchownym Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego. James przekonuje, że ludzie są już zmęczeni polityką i obecnie jedyne co ich interesuje to, żeby reprezentował ich ktoś o silnych przekonaniach. Twedt-Ball wskazuje, że wyborcy są „naprawdę zainteresowani” tym, jak jego wiara daje mu „energię, optymizm i siłę” do podejmowania „prawdziwych wyzwań”.

Niezależnie, który z ww. kandydatów wygra w prawyborach, to ich zadaniem będzie dotarcie do wyborców tradycyjnie głosujących na republikanów.

Również do wiary odwołuje się demokrata z Teksasu James Talarico, który kształcił się w seminarium duchownym. Podczas niedawnego spotkania z mieszkańcami w Laredo, Talarico mówił o tym, jak jego wiara „uczy” go, „że miłość jest najsilniejszą siłą we wszechświecie” i czasami wymaga „wywrócenia stołów niesprawiedliwości”. Talarico podkreśla, że wykorzystuje wiarę i zdolności kaznodziejskie do nawiązania relacji z wyborcami.

Pastorka luterańska Sarah Trone Garriott startuje w 3. okręgu wyborczym w stanie Iowa. Liderka szkółki niedzielnej (i burmistrz Columbii w stanie Tennessee) Chaz Molder bierze udział w wyścigu w 5. okręgu wyborczym w stanie Tennessee, a pastor prezbiteriański Matt Schultz – w okręgu wyborczym na Alasce.

Garriott, która pełni funkcję kapelana i pracuje w sieci jadłodajni, wskazuje, że „potrzebuje w pełni zaangażować się w życie obywatelskie” i w tym pomaga jej wiara.

Większość pastorów lub osób z wykształceniem religijnym, które w tym roku biorą udział w wyborach uzupełniających z ramienia Partii Demokratycznej podkreśla, że ich wiara nakazuje zaangażować się politycznie, walcząc o sprawiedliwość społeczną. Będą zabiegać o utrzymanie bonów żywnościowych, o powszechną opiekę zdrowotną, o prawa migrantów itp. Zaznaczają, że działania naruszające zdobycze socjalne są niemoralne i niezgodne z Biblią.

Zapowiadają walkę z błędami politycznymi płynącymi z Waszyngtonu, które jednocześnie są błędami moralnymi i szkodzą ludziom.

Wszyscy zapewniają, że troszczą się o ludzi pracy. Jednocześnie chcą przeciwstawić się „chrześcijańskiemu nacjonalizmowi” na prawicy, który w ostatnich latach zyskał na znaczeniu w „dyskursie politycznym” kraju.

Jak tłumaczy prof. Andrew Whitehead z Indiana University, w Stanach Zjednoczonych obecnie „istnieje wielu ludzi na stanowiskach władzy, którzy znacznie chętniej posługują się retoryką nacjonalizmu chrześcijańskiego”. A jest to chrześcijaństwo z „dodatkowym bagażem kulturowym”. Dodaje, że „idealny Amerykanin to biały, heteroseksualny, sprawny fizycznie, protestancki mężczyzna, kobieta przywódczyni – podążająca i podporządkowująca się”. – Małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety, którzy mają dzieci, najlepiej wiele dzieci. A ten kraj został stworzony przez tych ludzi i przede wszystkim dla nich – dodaje, streszczając „nacjonalizm chrześcijański”.

Religijni reprezentanci demokratów stawiają na otwartość i różnorodność. Bronią interesów „obcych” i „bezbronnych”.

Chociaż demokraci uznający wiarę za swój atut w wyborach nie są niczym nowym i wielu po seminariach oraz kaznodziejskim przygotowaniu zajmują obecnie miejsca w kongresie np. senator stanu Georgia Raphael Warnock jest pastorem w kościele baptystycznym Ebenezer w Atlancie, senator Chris Coons, demokrata z Delaware studiował na Uniwersytecie Teologicznym Yale, to jednak religia nie była priorytetem dla kandydatów demokratów w kampanii wyborczej.

To reprezentanci republikanów częściej odwoływali się do retoryki religijnej, ponieważ „prawica” ma być bardziej „jednorodna” religijnie. Koalicja lewicowa jest „bardziej zróżnicowana”. Republikanie kładą nacisk na kwestie sprawiedliwości, praw rodzicielskich i zdrowego rozsądku, a demokraci wysuwają szereg radykalnych postulatów sprzecznych z przekonaniami religijnymi republikanów.

Zgodnie z danymi  Pew Research Center z 2024 roku, 59% protestantów identyfikuje się jako republikanie lub skłania się ku Partii Republikańskiej, podczas gdy 38% skłania się ku demokratom. Wśród katolików republikanie ponownie mają przewagę: 52% skłania się ku Partii Republikańskiej, a 44% ku demokratom. Wśród osób niezrzeszonych religijnie 70% opowiada się po stronie Partii Demokratycznej.

Think tank Third Way przeprowadził ankietę wśród młodych mężczyzn w wieku 18–29 lat. Ponad 50% z nich popiera demokratów w wyborach do kongresu, jednak 57% mężczyzn głęboko wierzących preferuje republikanów. To o ich głosy mają zawalczyć pastorzy z Partii Demokratycznej.

Jim Kessler, wiceprezes wykonawczy think tanku Third Way i były asystent lidera demokratów w Senacie Chucka Schumera, powiedział MS NOW, że to „dobrze”, iż demokraci mają kilku przywódców religijnych ubiegających się o urząd w tym cyklu. Dodał, że nadszedł czas, aby demokraci „zajęli się religią”. Kessler zwrócił uwagę na częstotliwość chodzenia do kościoła. Dodał, że jest to czynnik, który pozwala na dość precyzyjne określenie, jak ktoś zagłosuje.

W Ameryce – mimo spadku praktyk religijnych – jeszcze w 2024 r., zgodnie z ankietą Pew ponad 60% dorosłych Amerykanów deklarowało się jako chrześcijanie. Dlatego stratedzy Partii Demokratycznej wskazują, że w celu wygrania wyborów, nadal trzeba zabiegać o chrześcijańskich wyborców. Nowi kandydaci demokratów mają przekonać lokalnych wyborców, że są autentyczni i „żyją wiarą”.

Źródło: ms.now

AS

Donald Trump o śledztwie w sprawie zbrodni wojennej zbombardowania szkoły dziewczęcej: Mogę z tym żyć

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 69 636 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram