Administracja prezydenta Donalda Trumpa zniosła federalną regulację, która zmuszała rodziny zastępcze do uznawania płci deklarowanej przez dziecko, nawet jeśli była niezgodna z płcią biologiczną. Niebezpieczna „genderowa regulacja” przestała obowiązywać na mocy decyzji Urzędu ds. Dzieci i Rodzin.
Genderowe rozporządzenie z czasów prezydentury Joe Bidena straciło moc prawną. Dotychczasowe przepisy nakładały na rodziców zastępczych poważny obowiązek. Rodzice byli bowiem zmuszeni do akceptacji i pełnego uznania płci deklarowanej przez dziecko. Nawet jeśli deklarowana płeć nie miała nic wspólnego z naturą i płcią biologiczną.
Urząd ds. Dzieci i Rodzin (ACF) oficjalnie uchylił tę regulację, kierując się obawami, że może ona zmusić rodziców zastępczych wyznających określoną wiarę oraz rodziny zastępcze do naruszenia swoich przekonań religijnych. „To rozporządzenie z czasów Bidena było obrazą zdrowego rozsądku, ale przede wszystkim wysyłało niewłaściwy komunikat do rodziców zastępczych i organizacji wyznaniowych, które starają się jedynie zapewnić kochający dom młodzieży z rodzin zastępczych” – powiedział w oświadczeniu Alex Adams, zastępca sekretarza ACF.
Wesprzyj nas już teraz!
„Możemy działać lepiej i musimy działać lepiej, aby zapewnić dzieciom w pieczy zastępczej kochające, troskliwe domy” – dodał.
Formalne zniesienie tej zasady nastąpiło dziewięć miesięcy po tym, jak sąd federalny zablokował jej egzekwowanie, uznając, że wykracza ona poza ustawowe uprawnienia Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej.
Działania te są częścią szerszych wysiłków Donalda Trumpa mających na celu walkę z tym, co nazywa „ekstremizmem ideologii gender”. W dekrecie wykonawczym prezydent USA ustanowił oficjalną politykę potwierdzającą „biologiczną rzeczywistość płci” i uznał, że terminy „mężczyzna” i „kobieta” odnoszą się do różnic biologicznych, a nie do samoidentyfikacji.
Źródło: KAI
Oprac. WMa
Genderyzm – ludzie, nauka czy ideologia? Korzenie genderowej rewolucji seksualnej #1