Dzisiaj

USA tymczasowo otwierają rynek dla rosyjskiej ropy. Waszyngton tłumaczy decyzję stabilizacją cen

(fot. PAP/EPA/WILL OLIVER)

Państwa na całym świecie mogą obecnie bez negatywnych konsekwencji kupować rosyjską ropę naftową. To efekt decyzji administracji Donalda Trumpa, która 12 marca br. tymczasowo zniosła embargo na zakup części rosyjskich produktów naftowych. Według władz USA krok ten ma pomóc ustabilizować światowy rynek ropy i doprowadzić do spadku cen tego strategicznego surowca. Moskwa buduje jednak nowy instrument globalnych wpływów – kontrolę nad handlem zbożem i nawozami, który w niestabilnym świecie może okazać się równie skuteczny jak dotychczasowa „broń energetyczna”.

12 marca 2026 r. po raz pierwszy od sierpnia 2022 r. cena ropy Brent przekroczyła poziom 100 dolarów za baryłkę. Choć Trump podkreśla, że Stany Zjednoczone jako producent i dostawca ropy mogą na tej sytuacji zyskać, jego administracja stara się jednocześnie ograniczyć gospodarcze skutki wojny rozpoczętej przeciwko Iranowi. Wcześniejsze embargo na rosyjską ropę miało ograniczyć napływ środków finansowych do Moskwy, która prowadzi wojnę przeciwko Ukrainie.

Aby zwiększyć globalny zasięg istniejących dostaw, Departament Skarbu USA udziela tymczasowego zezwolenia na zakup rosyjskiej ropy naftowej, która obecnie znajduje się na morzu – napisał w mediach społecznościowych sekretarz skarbu Scott Bessent. Jak dodał, jest to „ściśle dopasowane, krótkoterminowe rozwiązanie”, obejmujące wyłącznie ropę będącą już w tranzycie. Według niego decyzja nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi, ponieważ większość dochodów z sektora energetycznego pochodzi z podatków pobieranych w miejscu wydobycia.

Wesprzyj nas już teraz!

Zniesienie embarga dotyczy wyłącznie rosyjskiej ropy naftowej oraz produktów naftowych załadowanych na statki przed 12 marca. Handel tym surowcem będzie możliwy do 11 kwietnia. Jak podawała stacja CNBC, 12 marca na morzu – w około 30 lokalizacjach na całym świecie – znajdowało się niemal 124 miliony baryłek rosyjskiej ropy. To ilość odpowiadająca globalnym dostawom na około 5-6 dni.

Jeszcze wcześniej specjalne zezwolenie na zakup rosyjskiej ropy otrzymały Indie. Amerykańska administracja przyznała indyjskim rafineriom 30-dniowe zwolnienie z ograniczeń, co miało umożliwić utrzymanie stabilnego napływu surowca na rynek globalny.

Amerykański sekretarz handlu ocenił, że „tymczasowy wzrost cen ropy to krótkotrwałe i przejściowe zakłócenie, które w dłuższej perspektywie przyniesie ogromne korzyści naszej gospodarce”.

Bessent wyjaśnił również, że część rosyjskiej ropy została niejako uwięziona na morzu w wyniku zamknięcia przez Iran Cieśniny Ormuz. Dlatego czasowe złagodzenie embarga ma być „ściśle dopasowanym, krótkoterminowym środkiem”, dotyczącym wyłącznie surowca już znajdującego się w tranzycie.

Przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie ceny ropy wahały się między 60 a 70 dolarów za baryłkę. Na początku tego tygodnia wzrosły niemal dwukrotnie, osiągając poziom 100-120 dolarów.

Kraje G7 oraz Unia Europejska nałożyły sankcje na rosyjską ropę po inwazji na Ukrainę w 2022 r., wprowadzając m.in. limit ceny na poziomie 44,10 dolara za baryłkę. Bruksela zobowiązała państwa członkowskie do całkowitego wycofania pozostałego importu rosyjskiej ropy do końca 2027 r. Tymczasem zakaz importu rosyjskiej ropy, skroplonego gazu ziemnego i węgla do Stanów Zjednoczonych wprowadził w 2022 r. prezydent Joe Biden.

Rosja od kilku lat przygotowuje się jednak do zmieniającej się sytuacji geopolitycznej i buduje nowe instrumenty wpływu, które mogą zastąpić dotychczasową „broń energetyczną”, czyli politykę opartą na handlu ropą i gazem. Moskwa coraz wyraźniej koncentruje się na zwiększaniu swojego udziału w globalnym handlu pszenicą oraz nawozami. W sytuacji, gdy szlaki żeglugowe ulegają zakłóceniom, a łańcuchy dostaw stają się coraz bardziej niestabilne, znaczenie tych surowców rośnie. Rosja pozostaje największym eksporterem pszenicy na świecie, kontrolując około 25 proc. globalnego handlu zbożem.

W ciągu ostatnich dwóch dekad udział rosyjskiego zboża w imporcie państw afrykańskich wzrósł z 13 do 32 proc. W Afryce Północnej udział ten sięga już około 42 proc., a w Egipcie – najludniejszym kraju arabskim – Rosjanie kontrolują około 70 proc. rynku. Rosyjska spółka PhosAgro, jeden z największych na świecie producentów nawozów fosforanowych, dostarcza swoje produkty do 21 państw afrykańskich, w tym Republiki Południowej Afryki, Wybrzeża Kości Słoniowej, Etiopii, Maroka i Mozambiku.

Na początku 2025 r. Rosja zakończyła także dostawy 200 tys. ton darmowego zboża do sześciu państw afrykańskich: Somalii, Republiki Środkowoafrykańskiej, Mali, Burkina Faso, Zimbabwe i Erytrei. Jednocześnie Rosja zwiększa swoją obecność polityczną i wojskową w regionie Sahelu, skutecznie ograniczając wpływy Francji. Moskwa rozszerza tam również swoje zaangażowanie w wydobycie surowców mineralnych. W zamian za dostawy zboża i wsparcie wojskowe otrzymuje kolejne koncesje gospodarcze.

Rosnące uzależnienie części państw afrykańskich od rosyjskiego zboża i nawozów przekłada się na ich postawę w instytucjach międzynarodowych, w tym w ONZ. Wiele z nich wstrzymuje się od głosu lub sprzeciwia rezolucjom Zgromadzenia Ogólnego potępiającym rosyjską agresję na Ukrainę.

Zamknięcie Cieśniny Ormuz przez Iran oraz wznowienie ataków Huti na statki na Morzu Czerwonym zmusiły armatorów do przekierowania transportów ropy i gazu na trasy wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Jednak ewentualne zakłócenia w globalnych dostawach żywności – w tym w transporcie nawozów – mogłyby mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż perturbacje na rynku ropy.

Dodatkowo Władimir Putin popiera ideę stworzenia przez kraje BRICS własnego systemu handlu zbożem, który stanowiłby alternatywę dla obecnego systemu zdominowanego przez Zachód.

W czasie gdy świat w ostatnich latach skupiał się głównie na rurociągach i limitach cenowych surowców energetycznych, Rosja konsekwentnie wzmacniała swoją pozycję jako potęga żywnościowa. W ten sposób buduje nowe narzędzie polityki zagranicznej, które może zapewnić jej istotne wpływy na arenie międzynarodowej w nadchodzących dekadach.

Źródło: aa.com.tr, iol.co.za

AS

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij

Udostępnij przez

Cel na 2026 rok

Zatrzymaj ideologiczną rewolucję. Twoje wsparcie to głos za Polską chrześcijańską!

mamy: 70 758 zł cel: 500 000 zł
14%
wybierz kwotę:
Wspieram