"W demokracji walka nigdy się nie kończy". Donald Tusk zwróci się o wotum zaufania dla rządu

Plan awaryjny, zakładający trudną kohabitację jest przygotowany. Trudno z góry zakładać jaka będzie postawa nowego prezydenta. Gdyby wykazał chęć współpracy, będzie to pozytywne zaskoczenie, na które odpowiemy z pełną otwartością. Jeśli nie, nie ma już na co czekać. Ruszymy z robotą bez względu na okoliczności, bo po to zostaliśmy wybrani - powiedział premier Donald Tusk, ogłaszając decyzję o wotum zaufania dla koalicji rządzącej.
- Jakbyśmy nie oceniali zwycięskiego kandata, należy uznać jego wygraną i pogratulować jego wyborcom, co niniejszym czynię - powiedział Tusk w swoim orędziu.
Premier zadeklarował, że "nie zatrzyma się ani na chwilę (...) w swojej pracy i w naszej wspólnej walce o Polskę jaką wymarzyliśmy sobie u progu niepodległości: wolną, suwerenną, bezpieczną i dostatnią". - Wybory prezydenckie niczego tu nie zmieniają - ogłosił.
- Zgodnie z Konstytucją i własnym sumieniem będziemy współpracować z nowym prezydentem wszędzie tam, gdzie to konieczne i możliwe. Mam świadomość, że może być trudniej niż wielu z was sądziło idąc wczoraj głosować. Ale nie zmienia to w najmniejszym stopniu mojej determinacji i woli działania w obronie tego wszystkiego, w co wspólnie wierzymy - zadeklarował.
Szef rządu poinformował, że plan awaryjny, zakładający "trudną kohabitację" jest przygotowany. - Trudno z góry zakładać jaka będzie postawa nowego prezydenta. Gdyby wykazał chęć współpracy, będzie to pozytywne zaskoczenie, na które odpowiemy z pełną otwartością. Jeśli nie, nie ma już na co czekać. Ruszymy z robotą bez względu na okoliczności, bo po to zostaliśmy wybrani. Będziemy przedkładać gotowe już projekty ustaw, ale jeśli trzeba będziemy rządzić i podejmować decyzje także przy próbującym blokować dobre zmiany prezydencie. Doświadczenie już mamy - zapewnił.
W ocenie premiera, ten plan wymagać będzie "jedności i odwagi od całej koalicji 15 października".
- Pierwszym testem będzie wotum zaufania, o które zwrócę się do Sejmu w najbliższym czasie. Chcę aby wszyscy zobaczyli, także nasi przeciwnicy w kraju i za granicą, że jesteśmy gotowi na tę sytuację, że rozumiemy powagę chwili. Ale że nie zamierzamy cofnąć się ani o krok. Wszystkim, którzy głosowali na Rafała Trzaskowskiego mówię dziś: jedziemy dalej. Wiem co czujecie. Ale pamiętajmy, umówiliśmy się na wielką rzecz, wymagającą siły, wytrwałości i być może więcej czasu niż byśmy chcieli.
- W demokracji walka nigdy się nie kończy - podsumował.
Źródło: tvp.info
PR






