Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w mocnych słowach odpowiedział premierowi Donaldowi Tuskowi, który zarzucił Karolowi Nawrockiemu, że wyrażając chęć spotkania z Viktorem Orbanem „wdepnął w rosyjskie bagno”.
Prezydent Nawrocki spotkał się z premierem Węgier Viktorem Orbanem w Budapeszcie. Przed wizytą lewicowo-liberalne media forsowały narrację o prorosyjskości węgierskiego polityka. W Przemyślu odbyła się poprzedzająca spotkanie wspólna konferencja prasowa prezydentów Polski i Węgier, podczas której Nawrocki mówił o przyjaźni łączącej oba kraje.
W trakcie spotkania z mediami doszło też do ostrej wymiany zdań pomiędzy Karolem Nawrockim a dziennikarzem TVN24 Mateuszem Półchłopkiem, który zapytał o kwestię relacji z Właimirem Putinem. Prezydent oddalił się od mównicy, podszedł zdecydowanym krokiem w stronę dziennikarza i zwrócił się bezpośrednio do niego.
Wesprzyj nas już teraz!
– Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski. Mówię do pana, panie redaktorze. Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia – powiedział Nawrocki.
Niecodzienne zdarzenie skomentował w mediach społecznościowych premier Tusk, który w prowokacyjnym tonie zaapelował o „niekrzyczenie na dziennikarzy”. „To nie oni wpakowali pana w to rosyjskie bagno” – napisał szef rządu.
Na prowokację zareagował rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz. W krótkim wpisie przypomniał o serwilistycznym charakterze polityki polskiego rządu wobec Moskwy przed objęciem władzy przez obóz Zjednoczonej Prawicy. „W rosyjskim bagnie to pański rząd zostawił szczątki Ofiar z 10 kwietnia 2010 r. (pisownia oryginalna – red.)” – czytamy we wpisie Leśkiewicza.
Karol Nawrocki wielokrotnie wspominał o zbrodniczym aparacie władzy na Kremlu. Co więcej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w 2024 r. wydało list gończy za Karolem Nawrockim, wówczas prezesem Instytutu Pamięci Narodowej (IPN). Jest on ścigany przez organy ścigania Federacji Rosyjskiej w związku z działaniami na rzecz dekomunizacji miejsc pamięci w Polsce.
Źródło: interia.pl / dw.com / X
PR