4 czerwca 2019

W serialu Netflixa gra szatana. Z okazji swojego ślubu poprosił o wsparcie… aborcyjnego giganta

(Tom Ellis. FOT.:Nigel Horsley/commons.wikimedia.org)

Aktor Tom Ellis, który w serialu „Lucyfer” gra szatana, wraz z narzeczoną poprosił, by z okazji ich ślubu wesprzeć… Planned Parenthood. W placówkach aborcyjnego giganta rocznie morduje się nawet 300 tys. nienarodzonych dzieci.

 

W Stanach Zjednoczonych trwa aborcyjne wzmożenie. Gdy jedne stany poprawiają jakość ochrony życia, inne ułatwiają mordowanie nienarodzonych. Wsparcie dla dzieciobójczych praktyk deklarują m.in. wielkie korporacje, w tym związane z branżą filmową (np. Netflix).

 

Do haniebnego grona wspierających aborcjonistów dołączył Tom Ellis, który 22 maja wraz z narzeczoną poprosił o wsparcie dla Planned Parenthood. Aktor w serialu Netflixa pt. „Lucyfer” gra rolę szatana. „Główny bohater porzuca piekło, by prowadzić nocny klub w Los Angeles” – podaje serwis „Gościa Niedzielnego”.

 

Zdaniem Dana Gainora (wiceprezesa Media Research Centre), „aktor przeniósł metody Lucyfera do rzeczywistości”. Z kolei ks. Frank Pavone (krajowy dyrektor Kapłanów dla życia / Priests for Life) zauważa, że zachowanie Ellisa i Oppenheimer dowodzi ignorancji ludzi uważających, że „Planned Parenthood ma coś wspólnego z rodzicielstwem”.

 

 

Źródło: gosc.pl

MWł

 

 

POLECAMY RÓWNIEŻ:

 

 

Eugeniczne korzenie Planned Parenthood. Afroamerykanie z USA przypominają historię „Projektu Murzyn”
Planned Parenthood to ludobójcza organizacja, która obrała sobie za główny cel czarnoskóre kobiety i czerpie zyski z kłamstwa i zabijania niewinnych dzieci – mówi Pamela Wooden, uczestniczka protestu. Przypomina ona, że gigant aborcyjny ma swoje korzenie w ruchu eugenicznym, a zmiana nazwy nie zmieniła celu, jakim się kieruje. Od 1939 roku wprowadzano bowiem w życie tzw. „Projekt Murzyn” (Project Negro), który miał na celu ograniczenie populacji czarnoskórych obywateli pod pretekstem redukcji ubóstwa.

 

Netflix – Fabryka Beznadziei
O ile Hollywood od dekad określa się mianem fabryki snów, o tyle coraz śmielej rzucającą wyzwanie największym wytwórniom filmowym platformę Netflix należy nazwać fabryką kompletnego braku nadziei.

 

  

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie