500 zł mandatu za butelkę wody. Kolejna głośna interwencja skarbówki

500 zł mandatu zapłaciła właścicielka lokalu gastronomicznego za sprzedaż wody na kilka minut przed otwarciem. Klientką okazała się urzędniczka Krajowej Administracji Skarbowej. Przedsiębiorcy skarżą się na kontrowersyjne metody kontroli, często ocierające się o absurd, jak w przypadku słynnej już pizzy z krewetkami.
Głośno zrobiło się o kontrolach urzędniczych w maju b.r., kiedy kontrolerzy Krajowej Admnistracji SKrabowej (KAS) nałożyli na właściciela restauracji w Gdańsku mandat w wyokości 2,5 tys. zł. Urzędniczki zamówiły pizzę z krewetkami i po zapłaceniu mandatem ukarały restauratora za naliczenie 8 proc. VAT zamiast 23 proc., ponieważ owoce morza są uznawane za towar luksusowy.
Do podobnej sytuacji doszło w Szczecinie, gdzie pierogarnia „Ciasto i Farsz” została ukarana mandatem w wysokości 500 zł po sprzedaży butelki wody bez paragonu kilka minut przed otwarciem lokalu. Klientką okazała się urzędniczka skarbowa.
Pracownica pierogarni w rozmowie z „Faktem” mówiła, że zespół jest w szoku, a sytuację odebrał jak „strzał w policzek”. Właściciele i pracownicy podkreślali, że lokal działał w nowym miejscu od niedawna, a decyzja o sprzedaży wody wynikała z uprzejmości wobec osoby, która pojawiła się przed otwarciem w upalny dzień. W sieci przewazają komentarze sugerujące, że kara była zbyt formalistyczna, a sprawa powinna zakończyć się pouczeniem.
Krajowa Administracja Skarbowa od lat korzysta z nabycia sprawdzającego, czyli zakupu dokonywanego przez pracownika lub funkcjonariusza incognito. Celem takiego działania jest sprawdzenie, czy przedsiębiorca rejestruje sprzedaż na kasie fiskalnej i wydaje klientowi paragon. Z perspektywy interwencji nieistotna jest wysokość kwoty transakcji.
Tylko w okresie od lipca do sierpnia 2022 r., przeprowadzono 32 227 kontroli. W 7666 przypadkach zakończyło się mandatami na łączną kwotę prawie 9 mln zł.
Źródło: gazetaprawna.pl
PR






