Abp Galbas: Chrystus pozostał z nami w Komunii św, a nie w górach czy nad jeziorem

"Często można usłyszeć opinię, że przecież mogę się spotkać z Chrystusem na łonie przyrody: w parku, nad jeziorem, albo w górach. (...) Gdyby tak było, to Chrystus zamiast do Wieczernika, poszedłby z Apostołami nad jezioro galilejskie" - powiedział metropolita warszawski abp. Adrian Galbas podczas centralnych uroczystości Bożego Ciała w stolicy.
Centralne uroczystości Bożego Ciała w archidiecezji warszawskiej rozpoczęły się w czwartek mszą św. pod przewodnictwem abp Adriana Galbasa w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Po mszy św. wyruszyła tradycyjna procesja do czterech ołtarzy.
W homilii wygłoszonej na Placu Piłsudskiego metropolita warszawski podkreślił, że konsekrowana biała hostia "to nie wigilijny opłatek, nie chips i nie tylko znak Bożej obecności, ale Boża obecność".
"W każdej mszy świętej Bóg sprzymierza się z nami, przymierza się do nas, do ludzi, do każdego z osobna, zbliża się tak bardzo, że bardziej już nie można" - powiedział hierarcha. Tłumaczył, że odpowiedzią na to jest wiara w obecność Chrystusa w Eucharystii.
Zwrócił uwagę, że wiara w Eucharystię wyrażała się poprzez obecność na Mszy św., zwłaszcza tej niedzielnej. "Często można usłyszeć opinię, że przecież mogę się spotkać z Chrystusem na łonie przyrody: w parku, nad jeziorem, albo w górach. (...) Gdyby tak było, to Chrystus zamiast do Wieczernika, poszedłby z Apostołami nad jezioro Galilejskie i powiedział im: zawsze, gdy tu będziecie przychodzić, Ja będę z wami" - powiedział hierarcha.
Dodał, że uczestnictwo w liturgii za pośrednictwem mediów jest tylko dla tych, którzy nie mogą przyjść do kościoła.
"Jeśli Kościół tak natarczywie i usilnie przypomina nam o uczestnictwie w mszy, to nie dlatego, że jest taki wstrętny, ale dlatego, że tak bardzo zależy mu na naszym dobrym życiu i pewnym zbawieniu" - powiedział abp Galbas.
PAP






