Kierowca autobusu ukarany za... chodzenie w spódnicy. Gdzie ta słynna warszawska tolerancja?

autobusy-elektryczne-Warszawa-1.jpg
fot. pixabay.com / Surprising_Media

W liniach autobusowych Warszawskiego Transportu Publicznego trwa spór związany z wysokimi temperaturami, jakimi pogoda uraczyła nas w sierpniu. Kierowcy domagają się w takich warunkach możliwości chodzenia w krótkich spodniach, na co nie pozwala służbowy dress code. Jeden z nich znalazł osobliwy sposób na zamanifestowanie swego niezadowolenia z tego stanu rzeczy.

Jak podają media, temperatura w kabinie kierowcy osiąga do 30 stopni, a kierowcy od lat przekonują swoich przełożonych, by wydali pozwolenie, by w takich warunkach mężczyźni nosili krótkie spodenki. Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) pozostaje jednak na stanowisku, że szacunek dla klienta, wyrażony godnym męskim strojem, stoi ponad wygodą pracownika.

Swoje niezadowolenie wyraził jeden z kierowców, 50-letni pan Darek, który uznał, że dobrym sposobem na protest będzie przyjście w stroju bardziej przewiewnym niż zwykłe robocze spodnie. Ubrał więc koszulę, a do niej... spódnicę.

Zróbmy to razem!

- Zrobiłem to specjalnie. Samochód zostawiony na słońcu nawet na 20 minut nagrzewa się jak puszka. Z autobusem jest tak samo. Wchodzimy do rozgrzanego pojazdu, a klimatyzacja nie zaczyna działać od razu. Nam nie wolno jeździć w krótkich spodniach, choć kobiety mogą zakładać spódnice – opowiada pan Darek w rozmowie z „Super Expressem”.

- Pasażerowie mówią mi: „Nie interesuje mnie, czy jedzie pan w krótkich, czy długich spodniach. Chcę bezpiecznie dojechać z punktu A do punktu B”. Kiedy zobaczyli mnie w spódnicy, śmiali się i mówili: „Panie Darku, bajka. Dobrze pan zrobił” – dodaje.

Kierowca doczekał się reakcji ze strony inspektorów ZTM, u których takich sposób na wyrażenie swoich oczekiwań nie wzbudził aprobaty. Stwierdzili oni uchybienie obowiązkom zawodowym i nałożyli karę na pana Darka.

- Usłyszałem, że jestem mężczyzną i nie mogę jeździć w spódnicy. A co z osobami o innej tożsamości płciowej? One też nie mogą przyjść tak do pracy? Gdzie jest ta słynna warszawska tolerancja? – relacjonuje bohater tej wakacyjnej anegdoty.

Z kolei ZTM przypomina, że „kierowcy powinni występować w jednolitym stroju firmowym, a za jego zapewnienie i zgodność z zasadami odpowiada operator”.

Źródło: dorzeczy.pl

FO

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: