AfD o krok o władzy w Saksonii-Anhalt. „Gra toczy się o liczby po przecinku”

6 września mieszkańcy Saksonii-Anhalt wybiorą posłów swojego parlamentu landowego. Duże szanse na samodzielne rządzenie ma partia AfD, jeśli tylko zdobędzie co najmnej 42 z 83 mandatów. - Właściwie chodzi już tylko o liczby po przecinku. (...) Raz udaje się AfD przeskoczyć tę cieniutką linię, a przy drugim sondażu już wygląda to gorzej – mówi Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna Radia Debata, w rozmowie z Radiem Wnet.
Tak duże poparcie dla tej prawicowej partii wywołuje spory niepokój wśród obecnego establishmentu. Partie systemowe będą zapewne próbowały stworzyć „kordon sanitarny” wokół AfD. Fedorska uważa jednak, że takie działania przyniosą skutek wręcz odwrotny do zamierzonego.
A jeśli Alternatywa zdobędzie samodzielną większość w Saksonii-Anhalt, elity będą zapewne próbowały ograniczyć jej rządowi dostęp do niektórych obszarów państwa. - Wydaje mi się, że jeśli faktycznie AfD osiągnęłaby większość w Saksonii-Anhalt, wywoła to dramatyczną debatę w Niemczech i na pewno będą próby, żeby do tego rządu nie doszło – zanzacza Fedorska.
Z kolei dwa tygodnie później wybory do Landtagu Meklemburgii-Pomorza Przedniego oraz Izby Deputowanych Berlina.
Źródło: dorzeczy.pl
AF






