Agonia dziecka w ogromnym bólu, czyli jak działa zastrzyk z chlorku potasu?

aborcja-in-vitro-swiat.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

Zastrzyk chlorku potasu w samo serce dziecka ma doprowadzić do zawału, a w konsekwencji – do zgonu. Dzieje się to jednak w straszliwie niehumanitarny sposób, bowiem ofiara kona w męczarniach, odczuwając ogromny ból. Chlorku potasu nie podaje się nawet zwierzętom bez ich wcześniejszego uśpienia.

Chlorek potasu jest preparatem używanym do wykonania kary śmierci. A ponieważ powoduje on konanie w okropnych męczarniach, dlatego skazanym podaje się najpierw aż dwa środki znieczulające. Mimo tego, koncern Pfizer odradził wykonywanie kary śmierci przez zastrzyk chlorku potasu, gdyż jest to niehumanitarne. Teraz do sprzedaży roztworu wymaga nawet podpisania zobowiązania, że nie zostanie on użyty jako trucizna.

Działanie tego roztworu polega na doprowadzeniu do zawału serca, a w konsekwencji – zgonu. Po podaniu zastrzyku, osoba odczuwa bardzo silny ból związany po pierwsze z przekłuciem igłą, a po drugie – z gwałtownym pobudzeniem układu nerwowego. Serce zaczyna się kurczyć, a przez to tlen nie może swobodnie płynąć i osoba zaczyna się dusić. Odczuwalne są też drgawki oraz uczucie opisywane jako „rozrywanie serca od środka”. Roztwór chlorku potasu jest również silnie drażniący, więc gdy dochodzi do jego kontaktu z nerwami i mięśniami, odczuwalny jest drastyczny, piekący ból. Wreszcie dochodzi do niedotlenienia mózgu, a potem – całkowitego zatrzymania akcji serca.

Zróbmy to razem!

Teraz odnieśmy te fakty do sytuacji z Oleśnicy. Tamtejszy szpital – jak i inne placówki aborcyjne – używa chlorku potasu do uśmiercania niewinnych dzieci, które są już za duże by usunąć je w inny sposób z macicy matki. Placówka nie chce ujawnić w ilu ze 155 aborcji dokonanych w 2024 roku użyto właśnie roztworu KCl, ale jej pracownicy chwalą się w internecie korzystaniem z tego preparatu. To właśnie w ten sposób Gizela Jagielska uśmierciła małego Felka.

O brutalności aborterów niech świadczy fakt, że nie znieczulają oni swoich ofiar. A przecież kilkumiesięczne dziecko ma już w pełni rozwinięty układ nerwowy. Odczuwa ból tak samo jak my, a jest on do tego stopnia przeraźliwy, że dziecko gwałtownie rzuca się w macicy aż umrze. Matka czuje tę walkę w ostatnich chwilach jego życia, by potem przez kilka godzin „rodzić” jego zwłoki.

 

Źródło: opoka.org.pl / Fundacja Życie i Rodzina, RatujZycie.pl

AF

centrum-zycia_lewica-aborcja_portal.jpg
GS/PCh24.pl

9-miesięczny chłopiec zabity w szpitalu w Oleśnicy. Matka i dziecko padli ofiarą proaborcyjnej agitacji

W szpitalu w Oleśnicy dokonano zabójstwa 9-miesięcznego Felka, wykonując mu zastrzyk z chlorku potasu w serce. Jak wskazują przedstawiciele Fundacji Pro- Prawo do Życia, był to akt świadomej decyzji o pozbawieniu nienarodzonego dziecka życia, mimo możliwości pomyślnego rozwiązania ciąży. W innym szpitalu oferowano mamie Felka urodzenie chłopca przez cesarskie cięcie, a następnie specjalistyczną po...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: