Akceptacja różnorodności katolicyzmu jako nowa norma Kościoła w Europie

Katolicy z różnych części Europy dzięki synodalności uczą się lepszego podejścia do różnic w opiniach, uważa prof. Klara Csiszar, współorganizatorka wielkiego europejskiego synodalnego spotkania w Austrii.
Na zamku Puchberg w Austrii zakończyło się spotkanie synodalne Europy, które zgromadziło ponad 180 osób z 31 krajów całego kontynentu. Spotkanie miało na celu wypracowanie nowego modelu europejskiej synodalności w związku z globalnym procesem synodalnym, który ma zakończyć się jesienią 2028 roku organizacją Zgromadzenia Kościelnego w Rzymie. Inicjatywa wyszła z Wydziału ds. Synodalności, którym kieruje prof. Klara Csiszar na prywatnym Katolickim Uniwersytecie w Linzu. Patronat nad wydarzeniem objęła Rada Konferencji Episkopatów Europy (CCEE); na miejscu obecni byli kardynałowie, biskupi, teologowie i synodalni aktywiści.
Według samej Klary Csiszar obrady na zamku Puchberg pomogły uczestnikom w uzyskaniu lepszego oglądu na kwestię różnorodności poglądów w Kościele katolickim w Europie. Według uczonej na spotkaniu stało się jasne, że w dialogu synodalnym nie może chodzić o próbę dopasowania Kościoła katolickiego w Europie Wschodniej do wyobrażeń zachodnij. Sama Csiszar pochodzi z Rumunii, choć od lat pracuje w Austrii. Uczona podkreśliła, że istnieją różne oczekiwania i możliwości dotyczące kształtu Kościoła katolickiego na wschodzie kontynentu; tego kształtu nie można po prostu odgórnie określić. W ocenie profesor Csiszar, możliwe jest utworzenie europejskiego Forum Kościelnego, które mogłoby mieć - początkowo - charakter nieformalny. Pozwalałoby na regularne wzajemne kontakty i wymianę doświadczeń. O takim forum mówiono w kręgach synodalnych już wcześniej; swego czasu zdecydowanie postulował je profesor Thomas Söding, jeden z najważniejszych reprezentantów teologii niemieckiej Drogi Synodalnej i wiceszef Centralnego Komitetu Niemieckich Katolików.
Kolejne spotkanie synodalne na szczeblu europejskim mogłoby odbyć się w przyszłym roku w belgijskim Louvain-la-Neuve, podkreśliła Csiszar; konieczne jest jednak zabezpieczenie finansowania oraz zgoda Rady Konferencji Episkopatów Europy.
Pytanie, gdzie - i czy w ogóle - w modelu katolicyzmu opartego na akceptacji różnorodności jest jeszcze miejsce na obiektywną prawdę doktrynalną i moralną?
Źródło: Kathpress.at
Pach






