Aktywiści klimatyczni nie chcą się już przyklejać. Zapowiadają masowe protesty

Aktywiści klimatyczni zmieniają strategię. Nie chcą już więcej przyklejać się do nawierzchni dróg; teraz zamierzają organizować masowe protesty. Chodzi o sieć Letzte Generation, czyli «Ostatnie pokolenie», która aktywna jest również w Polsce.
Organizacja Letzte Generation narodziła się pierwotnie w krajach niemieckojęzycznych. Jako «Ostatnie Pokolenie» działa również w Polsce. Ostatnio aktywistki grupy zniszczyły warszawską Syrenkę, oblewając ją pomarańczowa farbą. Wcześniej ta sama grupa przerwała koncert w Filharmonii Narodowej.
W Niemczech Letzte Generation jest znana przede wszystkim z przyklejania się do nawierzchni dróg. Powodowało to w ostatnich latach poważne problemy: od wielkich korków, przez wypadki samochodowe (w tym śmiertelne) aż po utrudnienia w pracy służb ratowniczych (na przykład pogotowia, co również miewało śmiertelne konsekwencje).
Teraz rzecznik Letzte Generation, Clara Hinrichs, ogłosiła zmianę strategii. Aktywiści nie będą już więcej przyklejać się do dróg; stawiają teraz na masowe protesty. - Sytuacja, w której walczymy o bardziej sprawiedliwy świat, uległa zmianie. Klej zostaje w domu - powiedziała.
Aktywiści pozazdrościli najwyraźniej rolnikom, bo tak jak oni - chcą wyjść na ulice. Pierwszy ogólnokrajowy protest planują na 16 marca. Największe demonstracje mają odbyć się w Berlinie, Bremie, Fryburgu, Monachium i Lipsku.
W Polsce aktywistów «Ostatniego Pokolenia» jest wciąż relatywnie niewiele, trudno więc spodziewać się masowych protestów. Być może w naszym kraju pozostaną przy dotychczasowych formach szkodniczej działalności, jak oblewanie pomników czy zakłócanie wydarzeń artystycznych.
Źródła: jungefreiheit.de, PCh24.pl
Pach






