Ambasador Izraela ponownie krytykuje Polskę. Porównuje nasz kraj do Sowietów

Jakow Liwne, skompromitowany ambasador Izraela w Polsce ponownie krytykuje rząd w Warszawie. Tym razem nie podoba mu się poparcie Polski dla zaproszenia Palestyny na forum ONZ.
Jak dowiedzieli się korespondenci RMF FM, Polska zagłosuje dziś za członkostwem Palestyny w Organizacji Nardów Zjednoczonych. To spore zaskoczenie, gdyż wcześniej nasz kraj wstrzymywał się z podjęciem decyzji w tej sprawie. - Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych w czasie spotkań w wielu gremiach stawiał pytania o to, co zamierza zrobić Izrael z Palestyńczykami i jakie ma rozwiązanie dla tych, którzy tam mieszkają - przypomina portal.
Decyzja rządu nie spodobała się ambasadorowi Izraela w Polsce. "Polska popierająca członkostwo Palestyny w ONZ po masakrze 7.10 to (...) niebezpieczny precedens nagradzania agresora" - napisał Jakow Liwne w mediach społecznościowych. Następnie porównał decyzję Warszawy do polityki państw bloku wschodniego sprzed 1989 r. W jego ocenie, uznanie Palestyny na forum ONZ to "kontynuacja antyzachodniej decyzji z 1988 roku pod przewodnictwem Sowietów o uznaniu „państwa palestyńskiego”.
Liwne uważa również, że Polska bierze udział w "nagradzaniu Iranu i Hamasu przeciwko stanowisku USA i Izraela". Stanowisko polskiego MSZ uznał również za "całkowite naruszenie Karty ONZ dla celów politycznych".
"To decyzja błędna i szkodliwa dla bezpieczeństwa, stabilności i Polski." - podsumował.
https://twitter.com/YacovLivne/status/1788960841611493784
Jakow Liwne zwrócił uwagę polskiej opinii publicznej bulwersującymi wypowiedziami na temat śmierci polskiego wolontariusza w Strefie Gazy, zabitego przez żołnierzy Sił Zbrojnych Izraela. Ambasador Izraela nie przeprosił za tragiczne wydarzenie, konsekwentnie twierdził - wbrew stanowi faktycznemu - że śmierć Polaka nastąpiła przypadkowo, a także zaatakował polityków Konfederacji, zwracających uwagę na międzynarodowy skandal, zarzucając im antysemityzm.
Źródło: rmf24.pl / X
PR









