Izraelskie wojsko zabiło Polaka w Strefie Gazy. Ambasador Livne rzuca... oskarżenia o antysemityzm

Skandaliczny wpis ambasadora Izraela w Polsce, Jakova Livne dotyczący śmierci polskiego wolontariusza z rąk żołnierzy Sił Zbrojnych Izraela. Dyplomata w zdumiewającym akcie symetryzmu zestawił tragedię z rzekomym "antysemityzmem" posłów Konfederacji, Krzysztofa Bosaka i Grzegorza Brauna, których jedyną "winą" był brak potępienia zamachów Hamasu z 7 października czy... zgaszenie świec chanukowych w korytarzu sejmowym.
"Skrajna prawica i lewica w Polsce oskarżają Izrael o umyślne morderstwo we wczorajszym ataku, w skutek którego śmierć ponieśli członkowie organizacji humanitarnej, w tym obywatel Polski. Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji Krzysztof Bosak twierdzi, że Izrael popełnia „zbrodnie wojenne” i terroryzuje organizacje humanitarne, aby zagłodzić Palestyńczyków" - pisze Livne na swoim Twitterze.
"To ten sam Bosak, który do dziś nie zgodził się potępić masakry dokonanej przez Hamas 7 października i którego partyjny kolega, prawicowy ekstremista, zgasił gaśnicą chanukową menorę, którą zapaliliśmy w parlamencie w Warszawie" - dodał.
"Wniosek: antysemici zawsze pozostaną antysemitami, a Izrael pozostanie demokratycznym Państwem Żydowskim, które walczy o swoje prawo do istnienia. Również dla dobra całego świata zachodniego" - konkludował izraelski dyplomata.
Ambasador Izraela w swoim wpisie podtrzymuje narrację, jakoby atak na konwój z pomocą humanitarną był skutkiem pomyłki. Tymczasem jego wpis na Twitterze został uzupełniony przez użytkowników wyjaśnieniem kontekstowym: "Wpis pomija ważny kontekst. Polski wolontariusz został zabity przez Siły Zbrojne Izraela w izraelskim ataku w Strefie Gazy. Konwój został zbombardowany trzykrotnie, nie może być mowy o pomyłce".
2 kwietnia 2024. Izraelskie Siły Zbrojne ostrzelały konwój z pomocą humanitarną organizacji pozarządowej World Central Kitchen, zabijając siedem osób, w tym obywatel Polski. Jak wynika z informacji przekazanych m.in. przez izraelski portal "Haaretz", izraelscy żołnierze otworzyli ogień w kierunku konwoju, mimo, iż wiedzieli, że w samochodach znajdują się nieuzbrojeni cywile. Z drona bojowego wystrzelono łącznie trzy pociski, za każdym razem trafiając w inny samochód. Izrael przyznał się do odpowiedzialności za atak, oraz zadeklarował przeprowadzenie niezależnego śledztwa. Atak potępił m.in. prezydent USA Joe Biden.
https://twitter.com/YacovLivne/status/1775185377189323175
Źródło: X
PR






