Amerykańscy politycy oskarżają Ukrainę. Chodzi o kryzys paliwowy

ropa.jpg
pixabay.com

Minister finansów USA Scott Bessent zasugerował w środę, że wyższe ceny ropy naftowej są m.in. efektem ukraińskich ataków przeciwko rosyjskiemu sektorowi naftowemu. Zapewnił jednocześnie, że ceny opadną po zakończeniu wojny z Iranem.

Bessent wymienił te dwa konflikty jako główne przyczyny wysokich cen ropy naftowej podczas wywiadu w telewizji Fox News.

- Przechodzimy teraz przez szok energetyczny, z powodu zarówno wojny na Ukrainie - bo Ukraina zdecydowała, że chce rozwalać rosyjskie aktywa energetyczne i rafinowane produkty, więc to tworzy presję na globalne ceny - i konfliktu w Iranie - powiedział Bessent. - A konflikt w Iranie się skończy - dodał.

Zróbmy to razem!

Pytany o rosyjską deklarację wsparcia dla Iranu w obliczu ogłoszonej przez Bessenta kampanii na rzecz izolacji gospodarczej Teheranu, minister polecił Rosji - i innym krajom - by „trzymały się z dala od Iranu”.

Do konfliktu na Ukrainie nawiązał również Sekretarz Stanu, Marco Rubio. Polityk powiedział, że Waszyngton „nie zgadza się z Rosją i rosyjskim systemem, jeśli chodzi o ich pogląd na sytuację”, ale dodał, że „Rosja ma pełne ręce roboty z Ukrainą”.

- Putin ma swój własny zestaw problemów, które, moim zdaniem, pochłaniają większość jego czasu i uwagi. Chodzi o wojnę z Ukrainą i, szczerze mówiąc, o wpływ, jaki ukraińskie ataki mają na rosyjską gospodarkę w połączeniu z sankcjami - dodał.

Komentarz Bessenta na temat ukraińskich uderzeń na rosyjskie obiekty energetyczne nie jest pierwszą krytyką tych posunięć Kijowa, choć sam Donald Trump również wyrażał podziw dla ukraińskiej kampanii. Największe potępienie Waszyngtonu wywołały ataki na port w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym, stanowiącym główny hub eksportowy dla rosyjskiej ropy. Ataki miały naruszyć interesy amerykańskich koncernów mających udziały w ropociągu z Kazachstanu.

PAP

oprac. PR

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: