Amerykański policjant zawieszony. Nie chciał brać udziału w homopropagandzie

23541.jpg
fot. Happidog / sxc.hu

Gwałcenie sumienia przez państwo jest problemem nie tylko w Polsce. W niektórych krajach instytucje publiczne posuwają się jeszcze dalej niż w Polsce. Policjant z Salt Lake City dostał polecenie, by wziął udział w homoparadzie, jadąc na jej czele w tęczowym samochodzie. Poprosił o zmianę zadania i został… zawieszony.


Policjant w Salt Lake City (Utah) został wysłany na przymusowy urlop, jego przełożeni prowadzą postępowanie wyjaśniające. Policjant miał za zadanie jechać radiowozem w tęczowych barwach na czele manifestacji środowisk LGBT. Poprosił o przydzielenie innych obowiązków i to stało się przyczyną postępowania dyscyplinarnego.

Zróbmy to razem!

 - Znaczna większość policjantów rozumie, że gdy przychodzą do pracy to zostawiają swoje osobiste przekonania w domu i służą wspólnocie - powiedziała Lara Jones, rzeczniczka prasowa policji. - Nie będziemy tolerować uprzedzeń i bigoterii w naszym wydziale - podkreśliła w wywiadzie dla lokalnej prasy.


Z taką argumentacją nie zgadza się jednak Bret Rawson, były kandydat na prokuratora generalnego Utah. Policjant stwierdził, że jechanie na czele parady w specjalnie ucharakteryzowanym samochodzie wskazywałoby na jego poparcie dla wydarzenia. Byłoby to więc sprzeczne z jego poglądami etycznymi i religijnymi. Funkcjonariusz w rozmowie z przełożonymi podkreślił, że jeśli jego prośba nie zostanie spełniona, to wypełni polecenie. Policja kierując się polityczną poprawnością postanowiła jednak dać przykład postępowych standardów.



Źródło: lifesitenews.com

Mjend

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: