Andrea Grillo chce likwidacji indultu. „To fałszywe rozwiązanie” - głosi

Znany włoski liturgista Andrea Grillo uważa, że trzeba zlikwidować indult dotyczący Mszy trydenckiej. Jego zdaniem to fałszywe i biurokratyczne rozwiązanie problemu teologicznego.
Andrea Grillo jest profesorem Anselmianum, czołowego uniwersytetu liturgicznego w Rzymie. Uchodzi za jednego z głównych inicjatorów motu proprio Traditionis custodes z 2021 roku, w którym papież Franciszek poważnie ograniczył możliwość sprawowania tradycyjnej Mszy świętej. Argentyński pontifeks odwołał decyzję swojego poprzednika Benedykta XVI, który przyznał księżom swobodę celebrowania Mszy trydenckiej. Od 2021 roku potrzebne są znowu różnego rodzaju zgody.
Andrea Grillo uważa, że obecna sytuacja nie jest jednak zadowalająca w długiej perspektywie. Sprawowanie Mszy trydenckiej na zasadzie indultu, czyli wyłączenia spod ogólnego obowiązku sprawowania wyłącznie Novus Ordo Missae, powinno jego zdaniem zostać zlikwidowane. Ogłosił to na swoim blogu prowadzonym na stronie Citta della Editrice, bardzo poczytnym zarówno we Włoszech jak i w krajach anglosaskich.
Indult dotyczący Mszy trydenckiej jest zakotwiczony w liście Kongregacji Kultu Bożego z 1984 roku pt. Quattuor abhinc annos. Stolica Apostolska ogłosiła wówczas, że papież udziela biskupom diecezjalnym władzy posługiwania się indultem, tak, by kapłani i wierni mogli celebrować Mszę trydencką według Mszału Rzymskiego z 1962 roku.
Andrea Grillo uważa, że indult jako taki ma swoje zasadnicze ograniczenia. Indult odnosi się do ustępstw, jakich biskupi Rzymu udzielali władcom, biskupom czy uniwersytetom w kwestiach różnych beneficjów, świąt, wstrzemięźliwości czy postów, pozwalając na odstępstwa od prawa kościelnego. Według liturgisty nie jest jednak właściwe, by na podstawie indultu niejako "zawieszano ważność" Novus Ordo Missae, co równa się "udzieleniu dyspensy od reformy liturgicznej". Grillo uważa, że sprawa jest zbyt poważna, by można było tu stosować tak prostą instytucję prawa kanonicznego, jaką jest indult.
Teoretycznie, pisze autor, papież posiada w Kościele pełnię władzy, a zatem jego kongregacje - w tym przypadku Kongregacja Kultu Bożego - może skorzystać z indultu również w omawianym przypadku. Jego zdaniem takie rozwiązanie może zadowolić tylko kanonistę, ale nie teologa. Z perspektywy teologicznej trzeba powiedzieć, że chodzi o "autoryzowanie poprzez indult zachowań sprzecznych z postanowieniami soboru oraz wdrażaniem" nauk soborowych. Według Grilla, to czysty biurokratyzm - i dlatego nadszedł czas, by "podważyć... możliwość powrotu do Vetus Ordo na mocy indultu".
Profesor z Anselmianum sądzi, że obecna sytuacja jest pokłosiem nowożytnego, administracyjnego podziału płaszczyzn liturgicznych. Obecnie Dykasteria Nauki Wiary zajmuje się dogmatycznym aspektem liturgii, a Dykasteria Kultu Bożego - dyscyplinarnym i kultowym. Według Grilla to bardzo wygodne z perspektywy zarządzania biurokratycznego, ale w istocie niezgodne z wizją liturgii, jaka przyświecać miała II Soborowi Watykańskiemu.
Andrea Grillo przekonuje, że nowych decyzji w sprawie indultu domaga się sytuacja związana ze święceniami biskupów w Bractwie Kapłańskim św. Piusa X w lipcu 2026 roku. "Vetus Ordo powoduje jedynie podziały i separuje. Nie ma możliwości przyjęcia Soboru Watykańskiego II poprzez odprawianie Veuts Ordo. Wyjście z systemu indultowego jest niezbędnym krokiem" - stwierdził. Jak dodał, wie, że odrzucenie indultu byłoby "bardzo kosztowne dla aparatu instytucjonalnego" oraz dla "umysłów teologów" i duszpasterzy; Grillo uważa jednak, że jest niezbędne...
Źródło: Citta della Editrice
Pach






