Co z Mszą trydencką? Kard. Roche: Leon XIV nie odwoła „Traditonis custodes”

Nie będzie powrotu do „Summorum pontificum” Benedykta XVI. Papież Leon XIV nie odwoła restrykcji Franciszka – ogłosił kardynał Arthur Roche, prefekt Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
Kardynał udzielił wywiadu brytyjskiemu magazynowi „The Tablet”. Mówił o Mszy trydenckiej. Już na początku artykułu padły słowa krytyki pod adresem tradycjonalistów. Kardynał zarzucił im wrogość i agresję.
- Czy możesz szczerze powiedzieć, że jesteś katolikiem, kiedy piszesz tak nienawistne rzeczy o ludziach oraz o Kościele? Nie! - powiedział kardynał.
Zapytany, czy dla papieża Leona ograniczenie sprawowania Mszy trydenckiej będzie tak samo ważne jak dla Franciszka, odparł:
- Cóż, na początku muszę powiedzieć, że to bardzo złożona kwestia. To zarazem bardzo ważna kwestia, bo Eucharystia jest sakramentem jedności: to miejsce, w którym wszyscy powinniśmy móc być razem, żeby celebrować Mszę. Jeżeli zaczyna nas dzielić, to coś jest naprawdę źle – stwierdził.
Dalej padły kluczowe słowa: - Ale nie, papież Leon nie zmieni Traditionis custodes i nie wróci do Summorum pontificum.
„Summorum pontificum” to dokument Benedykta XVI z 2007 roku. Papież Ratzinger uznał, że nie można zakazać sprawowania Mszy trydenckiej i pozwolił na to, by swobodnie odprawiać ją w całym Kościele katolickim. W 2021 roku Franciszek wycofał dokument swojego poprzednika. Ogłosił „Traditionis custodes”, wprowadzając poważne ograniczenia w sprawowaniu tradycyjnej liturgii.
Papież Leon XIV zapowiadał, że podejmie w tej kwestii jakieś decyzje. Jak dotąd nic takiego się jednak nie stało.
Według kardynała Roche’a tradycjonaliści liturgiczni nie mają wcale powodów do narzekań.
- To interesujące. Kiedy spotykam się z grupami którzy, którzy chcą dawnej liturgii, mówię: «Cóż, Ojciec Święty ją wam dał, więc jaki jest wasz problem?». Nie potrafią odpowiedzieć. Ale idą dalej i mówią: «Wciąż jesteśmy prześladowani». W jakim sensie prześladowani? Dlaczego kapela wciąż gra rytm, który jest niezgodny z życiem Kościoła? - mówił w wywiadzie dla „The Tablet”.
Dziennikarka zapytała, czy w związku z tym należy uznać Mszę trydencką za błędną.
- Nie - odparł kardynał. - II Sobór Watykański powiedział, że Kościół musi być bardziej misyjny niż w przeszłości. Żeby przygotować ludzi do misyjności, Eucharystia, która jest samym centrum życia Kościoła, musi odżywiać ludzi w inny sposób. Obfita dieta Pisma, którą podaje się dziś poprzez celebrację Mszy i sakramentów to coś, czego wcześniej nie można było używać, a co dziś już mamy - stwierdził.
Jak dodał, w Mszy trydenckiej kładzie się nacisk na to, że kapłan działa w imieniu wspólnoty, to w istocie „kiedy Msza jest celebrowana, bo ochrzczeni ludzie są ludem kapłański, to oni również celebrują z kapłanem”.
Źródło: „The Tablet”
Pach






