Ks. dr Grzegorz Klaja: „Tradycyjny ryt karmi moją duszę”

Msza-Fot.-Ars-Celebrandi.pl-RorateCaeli.jpg
Msza święta w rycie tradycyjnym, fot. Ars Celebrandi

Tradycyjna Msza święta karmi ludzką duszę. Należy być wdzięcznym Ojcu Świętemu Benedyktowi XVI za to, że w 2007 roku uwolnił starą liturgię - i trzeba prosić obecnego papieża, by zdecydował się na podobny krok. Mówił o tym w PCh24 TV ks. dr Grzegorz Klaja.

Gościem PCh24 TV był ks. dr Grzegorz Klaja, proboszcz parafii św. Barbary w Bielsku Białej i delegat biskupa do spraw wiernych związanych z tradycyjnym rytem rzymskim. Ks. Klaja napisał niedawno książkę pt. „Głos w sprawie Mszy św. trydenckiej”, która została wydana przez Dębogórę w Bibliotece Christianitas. 

Ks. dr Klaja powiedział, że musiał swego czasu przestudiować dawny ryt rzymski na potrzeby pracy doktorskiej. Czytając stary mszał, odkrył jego niesamowite piękno. Dzięki temu wszedł w zupełnie nowy świat liturgiczny. – Tradycyjny ryt rzymski stał się rytem, który kształtuje moje człowieczeństwo i kapłaństwo – powiedział. 

Zróbmy to razem!

Jak tłumaczył, w Bielsku Białej funkcjonuje żywa wspólnota liturgii tradycyjnej. Msza święta jest sprawowana w każdą niedzielę i święta, ale także w sobotę. Są ministranci, schola, działające duszpasterstwo. Msza jest celebrowana w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej przy kościele św. Józefa. Poza tym tradycyjna Msza święta jest sprawowana w diecezji bielsko-żywieckiej jeszcze w innych miejscach, jak Oświęcim, Cieszyn, Żywiec czy Kęty. 

Ks. dr Grzegorz Klaja wspominał w rozmowie decyzję papieża Benedykta XVI, który 7 lipca 2007 roku ogłosił motu proprio „Summorum pontificum”. Zezwolił wówczas na swobodne sprawowanie tradycyjnej liturgii, z czego skorzystało wielu katolików w Polsce. W kolejnych latach polscy biskupi przyznawali, że dzięki tradycyjnym duszpasterstwom, będącym owocem decyzji Benedykta XVI, pojawiają się nowe powołania kapłańskie i zakonne. Jak podkreślił, właśnie dlatego razem z wieloma wiernymi prosi dziś o to, by Ojciec Święty ponownie uwolnił tradycyjną Mszę świętą, której sprawowanie zostało nieco ograniczone przez motu proprio „Traditionis custodes” papieża Franciszka z 2021 roku. 

Gość red. Pawła Chmielewskiego mówił, że Msza święta musi karmić duszę. Wiele zależy od tego, jak jest sprawowana. Vetus Ordo Missae ze względu na mszał może znakomicie karmić duszę, ale bywa i tak, że jest źle sprawowane. Przykładowo dawniej w Polsce nie zawsze sprawowanie tradycyjnej liturgii wyglądało tak poprawnie, jak to dzisiaj się nam wydaje. Podobnie w przypadku Novus Ordo Missae, również ta liturgia może karmić duszę. Nowa Msza święta może być sprawowana w taki sposób, że jest niezwykle podobna do Vetus Ordo.

Kapłan przywołał historię swojego znajomego, który był na Mszy świętej w Brompton Oratory w Londynie. Przez większość liturgii był przekonany, że to Vetus Ordo Missae: odprawiano ad orientem, po łacinie, śpiewano antyfony, szaty były przedsoborowe… Dopiero kiedy jego znajomy usłyszał kanon zorientował się, że to Novus Ordo Missae, bo w starej liturgii kanonu nie słyszano. Właśnie dlatego papież Benedykt orzekł, że nie mamy do czynienia z nowym i starym rytem, ale z dwiema formami tego samego rzymskiego rytu.  

Ks. dr Grzegorz Klaja wskazał zarazem, że między obiema formami są również różnice – niektóre rzeczy zostały w Novus Ordo Missae po prostu zubożone, choćby ofertorium. Przy sprawowaniu Novus Ordo Missae kluczowe jest to, by kierować się duchem Vetus Ordo Missae – to, co Benedykt XVI nazwał „duchem liturgii” w swojej słynnej książce, jest rzeczą zupełnie kluczową.

Źródło: PCh24 TV

Więcej – w nagraniu. 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: