Anna Bryłka ostrzega: Po leczeniu zdalnym – leczenie „na migi”. Posłowie znów psują służbę zdrowia

Koalicja rządowa przy biernej akceptacji Prawa i Sprawiedliwości przegłosowała ułatwienie zatrudniania medyków – obcokrajowców. Będą oni mogli pracować w placówkach służby zdrowia nawet bez znajomości języka. „Jeden błąd wynikający z niezrozumienia może kosztować zdrowie albo życie” – ostrzega europoseł Konfederacji Anna Bryłka.
Deputowana do europarlamentu zamieściła w mediach społecznościowych swój komentarz do piątkowego głosowania wraz z wynikami. Z tych ostatnich wnioskować można, że zmiany zostały jednoznacznie wsparte przez koalicję rządową. Z kolei niemal wszyscy obecni na sali posłowie PiS… wstrzymali się od głosu. Jedynie Bartłomiej Wróblewski był przeciwny „wolnej amerykance” w polskiej służbie zdrowia.
Przeciwko opowiedziały się między innymi obydwie Konfederacje – Sławomira Mentzena oraz Grzegorza Brauna.
„Koalicja rządząca dopuściła do pracy lekarzy bez znajomości języka polskiego! Sejm przegłosował zmianę przepisów, które mają ułatwić zatrudnianie medyków z zagranicy mimo braku umiejętności komunikowania się z pacjentami po polsku. Lekarze bez znajomości języka polskiego będą leczyć Polaków. Taki jest pomysł rządu, który nowelizuje prawo w tym zakresie” – napisała na Twitterze (X) Anna Bryłka.
„W ten sposób Ministerstwo Zdrowia próbuje załatać dramatyczne braki kadrowe w polskich szpitalach – kosztem bezpieczeństwa pacjentów i jakości leczenia. Bo jak pacjent ma opowiedzieć o swoich objawach? Jak lekarz ma wyjaśnić dawkowanie leków, ryzyko zabiegu czy zalecenia po operacji?” – zastanawiała się eurodeputowana.
„Komunikacja w medycynie to absolutna podstawa. Jeden błąd wynikający z niezrozumienia może kosztować zdrowie albo życie. Zamiast naprawiać system, rząd wybiera najprostsze rozwiązanie: obniżanie standardów. A konsekwencje tych decyzji poniosą przede wszystkim pacjenci” – ostrzegła europoseł Konfederacji.
Źródła: sejm.gov.pl, Twitter (X)
RoM







