Antychrześcijańskie ostrze Coca-Coli. Szatan na propsie – Chrystus na cenzurowanym

mczerrill-coca-cola-830461_1280.jpg
Coca-Cola, zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Krlem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.

6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.

Następnego dnia, 7 sierpnia, „Dallas Express” poinformował o nowych testach. Wyniki: „Diabeł jest królem”, „Szatan jest dobry” i „Kocham szatana” zostały zaakceptowane na tym etapie procesu. Z kolei „Jezus jest królem”, „Jezus jest dobry” i „Kocham Jezusa” zostały odrzucone. Przykłady te szybko wywołały oburzenie wśród wielu amerykańskich chrześcijan i wezwania do bojkotu Coca-Coli.

Zasady obowiązujące obecnie w Coca-Coli w ramach usługi personalizacji wyraźnie zabraniają używania imion i nazwisk postaci z dziedziny religii i polityki, a także niektórych fraz, które mogłyby zostać uznane za religijne lub polityczne. Marka zastrzega również, że zamówienia personalizowane są weryfikowane po ich złożeniu. Zatem fraza uznana za akceptowalną podczas personalizacji online niekoniecznie oznacza ostateczną zgodę na druk.

„Skoro Coca-Cola zamierza stosować ogólną zasadę neutralności religijnej, to jak system moderacji może dopuszczać wypowiedzi prosatanistyczne, jednocześnie odrzucając niektóre wypowiedzi chrześcijańskie? Czy to po prostu awaria algorytmu, szczególnie źle zaprojektowana lista zakazanych terminów, czy też rzeczywiste nierówne traktowanie? Wobec braku szczegółowych wyjaśnień ze strony Coca-Coli dotyczących tych konkretnych testów, przedwczesne byłoby wnioskowanie o celowym zamiarze dyskryminacji chrześcijan” – przestrzega francuski portal Tribune Chrétienne.

Wyjaśnia, że problem nie polega „na tym, że Coca-Cola zdecydowała się nie przekształcać swoich puszek w nośniki przesłań religijnych”. „Firma może bez problemu narzucić ogólną zasadę dotyczącą swojej usługi personalizacji. Musi ona jednak być spójna i stosowana uczciwie. Kiedy konsument widzi «odrzucono» obok «Jezus jest Królem», ale nie obok «Szatan jest Królem», nieuchronnie pojawia się kwestia nierównego traktowania chrześcijaństwa. A dla międzynarodowej korporacji, która od lat traktuje inkluzywność i poszanowanie wszelkich wrażliwości jako istotny element swojej komunikacji, wyjaśnienie staje się koniecznością” – podkreśla portal.

Źródło: KAI

4u3289rt923jit0234htuh34y8t34hytu.jpg
fot. youtube

Miliardy dolarów strat. Bud Light poparł LGBTQ+ i wpakował się w gigantyczne tarapaty

Poparcie ruchu LGBTQ+ nie zawsze przynosi firmom oczekiawne zyski. Z poważnymi kłopotami mierzy się właśnie Anheuser-Busch, amerykański producent piwa. Produkowane przez koncern piwo Bud Light, które było najpopularniejszym piwem w Stanach Zjednoczonych, stracił uprzywilejowaną pozycję w związku z włączeniem się w promocję ideologii LGBTQ+.Sprzedaż piwa w ostatnich tygodniach spadła w skali rok do...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: