Awantura na pokładzie American Airlines. Poszło o życzenia „Wesołych Świąt”

33001.jpg
fot. Arpingstone, domena publiczna, via wikimedia commons

Tradycyjnie już w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia stewardessy i personel pokładowy składa swoim podróżnym życzenia świąteczne. Dominuje najbardziej skrótowa i lakoniczna, zrozumiała przez większość wersja. W tym roku wypowiedziane przez uprzejmą stewardessę życzenia nie spodobały się jednemu z pasażerów lotu 1140 z Nowego Jorku do Dallas.

 

Ateista – jak sam siebie określił – wywołał awanturę i ubliżył najpierw stewardessie, a następnie jej kolegom z pracy, którzy tego samego życzyli pozostałym pasażerom. – Jak możecie życzyć wszystkim coś takiego. Przecież z pewnością nie wszyscy pasażerowie tego lotu to chrześcijanie. Moglibyście raz na zawsze zastanowić się nad tym, co, komu i gdzie mówicie – krzyczał.

Zróbmy to razem!

 

– A najlepiej, jakbyście nic nie mówili! – to najdelikatniejszy przykład przedświątecznego popisu ateisty–awanturnika. W miarę jak sytuacja stawała się coraz bardziej napięta, do akcji delikatnie wkroczył cały personel samolotu łącznie z pilotami. Awanturnik został wyprowadzony z samolotu. Pasażerowie przyjęli zdecydowaną interwencję głośnymi brawami.

 

Polityczna poprawność ulega w Stanach Zjednoczonych zaostrzeniu. By przypadkiem nikogo nie urazić, Amerykanie życzenia „Wesołych Świąt Bożego Narodzenia” (Merry Christmas) zastępują „neutralnym” światopoglądowo życzeniem „Happy Holidays”.

 

Źródło www.spiegel.de, www.pravoslavie.ru

ChS

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: