Belgia stawia na atom. Kraj chce rozwijać niezależną energetykę nuklearną

Elektrownia-atomowa.jpg
Fot. Pixabay

Belgia stawia na energię atomową. Premier kraju Bart De Wever ogłosił, że jego państwo chce mieć "bezpieczną, ekonomiczną i stabilną energię", co pozwoli na zmniejszenie zależności od importów z zagranicy.

Wcześniej w Belgii planowano likwidację wszystkich istniejących elektrowni atomowych. Było to zgodne z unijną narracją, którą forsowały zwłaszcza Niemcy, gdzie zapadła decyzja o całkowitym odejściu od energii nuklearnej. Belgowie doszli jednak do wniosku, że realizacja tego planu nie ma sensu.

Obecnie w kraju funkcjonują dwie elektrownie. Jedna znajduje się w pobliżu Antwerpii, a druga w centrum kraju, nieopodal Liege. Rząd podjął decyzję o ich nacjonalizacji. Wcześniej elektrownie były administrowane przez francuskiego operatora, Engie. 

Wcześniej w Belgii zamknięto już pięć reaktorów. Pierwotnie Belgowie chcieli zamknąć dwie ostatnie elektrownie atomowe w roku 2025, ale nie pozwolił na to atak Rosji na Ukrainę. Zamknięcie przełożono na rok 2035. To się nie stanie, a co więcej - władze chcą budować kolejne elektrownie. 

Źródło: jungefreiheit.de

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: