Benedyktyn w Jerozolimie: Żydzi plują na mnie każdego dnia. Nienawidzą nas

obraz_2023-05-28_092752776.png

Tylko w Jerozolimie doszło w 2023 roku do siedmiu antychrześcijańskich aktów przemocy - mówi opat Nikodemus Schnabel z klasztoru benedyktynów w Jerozolimie. - W społeczeństwie zawsze były siły, które nas do cna nienawidzą - stwierdził, dodając, że teraz siły te zasiadają w izraelskim rządzie.

Opat Schnabel wskazał na ministra ds. narodowego bezpieczeństwa, Itamara Ben-Gvira. Gdy w 2015 roku podpalono benedyktyński klasztor w Tabdze, Ben-Gvir był przed sądem obrońcą podpalaczy. W swojej mowie obrażał chrześcijan.

- Jestem prawie codziennie opluwany. Kiedy przyjechałem tu 20 lat temu, działo się tak może raz na pół roku - powiedział.

Zróbmy to razem!

Chrześcijanie są w Izraelu niechętnie traktowani także ze względu na to, co posiadają. - Drugim największym posiadaczem ziemi w Izraelu jest grecko-prawosławny Patriarchat, niedaleko są też franciszkanie - powiedział, wskazując na przyczyny wrogości. Przykładowo Sąd Najwyższy w Jerozolimie, a także narodowe Muzeum Izraela oraz Kneset znajdują się na ziemi kościelnej.

Opat wskazał, że chrześcijanie mogą szukać ratunku w Stolicy Apostolskiej albo Unii Europejskiej.

W istocie jednak w społeczności międzynarodowej nie ma zbyt wielkiej wrażliwości na ich cierpienie. Dotyczy to zwłaszcza Niemiec, w których panuje wręcz paniczny lęk, by nie urazić Izraela.

- Moim zdaniem solidarność z Izraelem nie oznacza solidarności z rządami, ale ze wszystkimi obywatelami tego kraju, a to obejmuje również chrześcijan - powiedział.

Źródło: Katholisch.de

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: