Biały Dom: USA są całkowicie zamknięte dla ubiegających się o azyl

Stany Zjednoczone są „całkowicie zamknięte” dla osób ubiegających się o azyl – oświadczył w czwartek doradca Białego Domu Stephen Miller, komentując orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawach imigracyjnych. Miller zapowiedział też deportację Haitańczyków objętych statusem tymczasowej ochrony.
Podczas rozmowy z dziennikarzami przed Białym Domem, kluczowy doradca prezydenta Trumpa określił wszystkie wnioski azylowe składane na granicy jako „fałszywe”, kwestionując, by którykolwiek z wnioskodawców był rzeczywiście prześladowany ze względu na rasę, religię czy pochodzenie etniczne.
- W każdym przypadku to albo przestępcy, albo osoby szukające zasiłków, migranci ekonomiczni – mówił Miller, dodając, że „dobra wiadomość jest taka, że inne kraje są gotowe ich przyjąć”.
Miller oświadczył również, że wszyscy Haitańczycy przebywający w USA bez uregulowanego statusu prawnego podlegają deportacji, zgodnie z czwartkowym orzeczeniem Sądu Najwyższego, który utrzymał w mocy decyzję administracji Trumpa o odebraniu Haitańczykom tymczasowej ochrony (TPS). Stwierdził też, że ich kraj ojczysty jest dla nich bezpieczny, mimo że Departament Stanu utrzymuje wobec Haiti najwyższy poziom alertu przestrzegając przed podróżami do tego kraju i wskazując na wysokie ryzyko porwań, przestępczości, terroryzmu i niepokojów społecznych.
Miller porównał poziom przestępczości na Haiti do sytuacji w niektórych dzielnicach amerykańskich miast, takich jak Chicago, St. Louis czy Los Angeles, argumentując, że przestępczość nie stanowi podstawy do ubiegania się o azyl.
- Haitańczycy żyją w Haiti. Nie twierdzimy, że Haitańczycy powinni opuścić Haiti – to ich kraj – powiedział.
Sąd Najwyższy uznał w czwartek, że sądy nie mają uprawnień kwestionować decyzji administracji o odbieraniu statusu ochronnego imigrantom. Oprócz Haitańczyków, Biały Dom zdecydował też wcześniej o wycofaniu ochrony imigrantom z 12 innych krajów: Wenezueli, Syrii, Hondurasu, Afganistanu, Nepalu, Kamerunu, Birmy, Somalii, Sudanu Płd. Jemenu i Nikaragui. Decyzja dotyczy ok. 350 tys. Haitańczyków.
Skarżący decyzję argumentowali, że była ona podjęta z pobudek „rasistowskich”, wskazując na wypowiedzi Trumpa, określające Haiti jako „dziurę” („shithole”) oraz jego twierdzenia, że imigranci z Haiti jedzą psy i koty.
Decyzja konserwatywnej większości spotkała się z ostrym sprzeciwem trzech liberalnych sędzi, którzy przychylili się do teorii na temat rzekomych „rasowych” pobudek decyzji Białego Domu.
Sąd w czwartek orzekł też o legalności polityki Trumpa umożliwiającej zawracanie migrantów ubiegających się o azyl z granicy, praktycznie uniemożliwiając im składanie wniosków o azyl. Jest to jedna z szeregu działań Trumpa nastawionych na ukrócenie imigracji do USA, zwłaszcza z krajów tzw. Trzeciego Świata.
Źródło: PAP / Oskar Górzyński, Waszyngton







