Bosak o potencjalnym rządzie z Braunem: „Trzeba umieć negocjować z każdym”

Niczego nie wykluczam, ani niczego nie zapowiadam – podkreślił lider Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak pytany o możliwości utworzenia potencjalnej koalicji rządowej z ugrupowaniem Grzegorza Brauna – Konfederacją Korony Polskiej. W polityce trzeba umieć negocjować z każdym – dodał.
Krzysztof Bosak pytany w poniedziałek w Studiu PAP, czy po wyborach parlamentarnych byłby gotów negocjować utworzenie rządu z partią europosła Grzegorza Brauna podkreślił, że w polityce należy zachować zdolność do rozmowy z różnymi środowiskami. – Ja uważam, że w polityce trzeba umieć negocjować z każdym – powiedział.
Dopytywany, czy oznacza to, że nie wyklucza koalicji z ugrupowaniem Brauna, odparł: „niczego nie wykluczam, ani niczego nie zapowiadam”.
Komentując słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który wykluczył możliwość współpracy z Braunem m.in. ze względu na relacje z USA, lider Konfederacji ocenił, że tego typu deklaracje nie przesądzają o przyszłych decyzjach politycznych. – Jarosław Kaczyński jest znany z tego, że jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych polityków w Polsce. Moim zdaniem będzie gotów zawrzeć z każdym koalicję, kto da mu większość i kto da mu władzę – uznał Bosak.
Ocenił również, że Stany Zjednoczone nie mają wpływu pozwalającego blokować określone konfiguracje polityczne w Polsce. – Amerykańska dyplomacja jest bardzo pragmatyczna. Nie demonizujmy Stanów Zjednoczonych, że będą nam układać scenę polityczną – dodał wicemarszałek Sejmu.
Bosak odniósł się również do decyzji europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik o odejściu z Nowej Nadziei – partii Sławomira Mentzena współtworzącej Konfederację – i utworzeniu przez nią własnego stowarzyszenia „Ruch Biało-Czerwoni”. Jego zdaniem wokół tej decyzji powstało zbyt wiele spekulacji.
- Politycy mają prawo strukturyzować swoje zaplecze. Czasem wywołuje to nerwowość, bo niektórzy traktują to jako zapowiedź jakiegoś ruchu, na przykład stworzenia nowej partii. Wedle mojej wiedzy to nie jest ten przypadek – powiedział polityk.
Pytany, czy Zajączkowska-Hernik planuje przejście do Ruchu Narodowego, Bosak odparł, że nie ma wiedzy o takich planach. – Ja o tych planach nie wiem. Jestem prezesem mojej partii, więc chyba nie – powiedział.
Politycy Konfederacji są podzieleni w sprawie działań Zajączkowskiej-Hernik. Poseł Grzegorz Płaczek z Nowej Nadziei zaznaczył w rozmowie z PAP, że „Ruch Biało-Czerwoni” to jej prywatna inicjatywa, a nie organizacja składowa Konfederacji. Jednocześnie dodał, że ruch ten „jest pewnego rodzaju konkurencją dla Nowej Nadziei”. W innym tonie wypowiedział się poseł Krzysztof Tuduj z Ruchu Narodowego, który inicjatywę europosłanki „przyjmuje ciepło”.
Źródło: PAP






