Bp Joseph Strickland: Kościół pozostaje święty, nawet kiedy wielu zdradza Chrystusa

bp-Joseph-Strickland.jpg
Biskup Joseph Strickland. Fot. PillarsOfFaith.net

Musimy pamiętać, że Kościół Chrystusa pozostaje święty, nawet jeśli wielu w jego wnętrzu nie dochowuje wierności - wzywa biskup Joseph Strickland. Amerykański hierarcha wskazuje, jak wybrnąć z kryzysu, w którym znaleźli się katolicy.

Bp Joseph Strickland to były ordynariusz diecezji Tyler w Teksasie. Został zdjęty z urzędu przez papieża Franciszka pod pretekstem złego zarządzania finansami diecezji. Konkretne informacje o zaniedbaniach nigdy nie zostały ujawnione. W mediach powszechnie uważa się, że prawdziwą przyczyną kary była krytyka, jaką biskup formułował pod adresem poczynań Franciszka. 

Teraz biskup udzielił obszernego wywiadu portalowi "Life Site News". Mówił między innymi o relatywizmie w Kościele katolickim.

Zróbmy to razem!

W mojej ocenie wszystko sprowadza się do relatywizmu, który opanował świat, a niestety także znaczną część Kościoła. Prawdą jest Jezus Chrystus – On jest Wcieloną Prawdą. Musimy zwracać się ku Niemu, ponieważ stanowi pełnię Bożego Objawienia” – wskazał.

Kiedy tracimy Jezusa Chrystusa jako punkt odniesienia dla Wcielonej Prawdy, popadamy w relatywizm: „twoja prawda”, „moja prawda”, „jakakolwiek prawda jest wygodna”. Wszystko zaczyna się rozpadać – dodał hierarcha.

Skomentował też różne kryzysy doktrynalne, które targają dziś Kościołem, takie jak błogosławienie par jednopłciowych czy udzielanie Komunii świętej rozwodnikom w powtórnych związkach.

Te zjawiska są przejawami słabości poszczególnych osób w Kościele, ale nie stanowią prawdziwego Kościoła – podkreślił.

Kościół w swojej doskonałości już istnieje w niebie. W tej właśnie chwili Najświętsza Maryja Panna, aniołowie i wszyscy święci oddają chwałę Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu: Sanctus, Sanctus, Sanctus – dodał biskup.

Jak powiedział, „Kościół walczący na ziemi często przechodzi przez historię chwiejnym krokiem, słaby, grzeszny i poraniony” i dziś jest to „szczególnie wyraźne”.

Trzeba jednak pamiętać, że to ludzkie błędy, a nie wyraz świętości Kościoła Chrystusowego.

Święci i męczennicy oddawali życie za prawdę. Musimy trzymać się ich świadectwa i pamiętać, że Kościół Chrystusa pozostaje święty, nawet jeśli wielu w jego wnętrzu nie dochowuje wierności – powiedział były ordynariusz diecezji Tyler w Teksasie.

Biskup odniósł się też do adhortacji „Amoris laetitia” Franciszka, którą dobrze ocenia papież Leon XIV.

Sednem problemu jest etyka sytuacyjna oraz przekonanie, że sumienie stoi ponad obiektywną prawdą – powiedział.

Oczywiście musimy postępować zgodnie z sumieniem, ale jesteśmy zobowiązani kształtować je według Chrystusa, który jest Wcieloną Prawdą – wyjaśnił hierarcha.

Niestety Amoris Laetitia otwiera drzwi przekonaniu, że jeśli czyjeś sumienie uzna coś grzesznego za dopuszczalne, to staje się to dopuszczalne. To nie jest wiara katolicka – zaznaczył.

Wezwał następnie do modlitwy za papieża Leona, kardynałów i biskupów. – Musimy wspierać urząd Piotrowy, ponieważ ustanowił go Chrystus. Jednak wspieranie papiestwa nie oznacza udawania, że błąd jest prawdą – apelował. – Prawdziwa miłość wobec Ojca Świętego oznacza pełne troski przywoływanie go do wierności Jezusowi Chrystusowi zawsze wtedy, gdy szerzone są zamęt lub błędy – wezwał bp Strickland.

Biskup mówił też o roli Matki Bożej w kontekście sprawy tytułu „Współodkupicielki”.

Jako Współodkupicielkę postrzegam Matkę Bożą jako doskonałą uczennicę, całkowicie zjednoczoną z odkupieńczą misją Chrystusa – nigdy Mu równą, lecz doskonale z Nim współdziałającą. Uczy nas, jak cierpieć z miłością, jak trwać wiernie pod Krzyżem i jak mówić Bogu „tak”, nawet gdy kosztuje to wszystko – wskazał.

Nawiązał ponadto do tytułu „Pośrednika wszelkich łask”, mówiąc, że to określenie wskazuje na „czułość matki, którą Bóg wybrał, by pomagała rozdawać łaski wysłużone przez Jezusa Chrystusa”.

Każda łaska pochodzi od Chrystusa, lecz On pragnie włączać swoją Matkę w przyciąganie dusz do siebie. W moim własnym życiu nabożeństwo do Maryi zawsze przybliżało mnie do Jezusa Chrystusa, nigdy od Niego nie oddalało. Prawdziwa pobożność maryjna zawsze prowadzi do głębszej miłości do naszego Pana, większej czci dla Eucharystii, głębszej skruchy i większej wierności prawdzie – podkreślił biskup.

Uważam, że jedną z wielkich tragedii naszych czasów jest to, że wielu próbuje umniejszać rolę Najświętszej Maryi Panny, aby uczynić wiarę bardziej akceptowalną dla współczesnego świata. Gdy jednak pomniejsza się rolę Maryi, cierpią dusze, ponieważ to Ją Chrystus dał nam z Krzyża jako Matkę – dodał.

Święci głęboko to rozumieli. W każdej epoce kryzysu zwracali się do Matki Bożej. Wierzę, że dziś bardziej niż kiedykolwiek powinniśmy czynić to samo – podsumował.

Źródło: LifeSiteNews

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: