Bp Mutsaerts: Kościół jest w kryzysie, bo nie daje już jasnych odpowiedzi

Kościół katolicki przeżywa poważny kryzys, ponieważ nie daje już jasnych odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące prawdy, grzechu, małżeństwa, kapłaństwa, liturgii i miłosierdzia – uważa bp Rob Mutsaerts, biskup pomocniczy diecezji ’s-Hertogenbosch w Holandii. W swoim blogu ostrzega przed traktowaniem chrześcijaństwa jak produktu wymagającego kolejnych aktualizacji. „Nie musimy na nowo wymyślać Kościoła” – przekonuje.
Prawda jest niezmienna
„Mieliśmy skorumpowanych papieży, biskupów o świeckich poglądach, herezje, schizmy, rewolucje, prześladowania i komisje liturgiczne. A jednak wciąż tu jesteśmy” – pisze holenderski hierarcha. Jego zdaniem trwałość Kościoła mimo kolejnych kryzysów jest świadectwem jego boskiego pochodzenia.
Bp Mutsaerts uważa, że dzisiejszy kryzys jest szczególny, ponieważ dotyczy spraw, w których Kościół powinien zapewniać pewność. Pyta m.in., czy katolicy nadal wierzą, że Chrystus powierzył Kościołowi prawdę, której nie wolno mu zmieniać.
„Objawienie nie jest iPhonem” – zauważa, przestrzegając przed traktowaniem chrześcijaństwa jak produktu wymagającego kolejnych aktualizacji. Mogą zmieniać się metody duszpasterskie, prawo czy formy zarządzania, ale „prawda nie może być dziś prawdą, a jutro fałszem”.
Synodalność tak, ale biskup ma być biskupem
Biskup przestrzega także przed przekształceniem synodalności z metody w samodzielny ideał. Kościół powinien słuchać, ale przede wszystkim pytać, kogo słucha: kultury, sondaży, grup interesów czy Chrystusa. „Przyjmijcie synodalność za swoją, ale bądźcie biskupami” – apeluje do hierarchów. Ich zadaniem jest nauczać, uświęcać i kierować, a czasem także powiedzieć: „Nie. Tego nie możemy zmienić”.
Bp Mutsaerts krytykuje również duszpasterstwo, które w imię miłosierdzia unika mówienia o grzechu i nawróceniu. Wzywa księży do głoszenia o grzechu, łasce, spowiedzi, cnocie, modlitwie i życiu wiecznym.
Liturgia, młodzi i powołania
Wiele miejsca hierarcha poświęca liturgii. Przypomina, że „lex orandi, lex credendi” – sposób modlitwy kształtuje sposób wiary. Apeluje o cześć, ciszę, piękno i staranność podczas Mszy Świętej. Jednocześnie przestrzega przed automatycznym uznawaniem młodych katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii za problem. „Być może zamiast pytać: «Co tu poszło nie tak?», należałoby zapytać: «Czego tu szukają, czego brakuje im gdzie indziej?»” – pisze.
Jego zdaniem młodzi nie potrzebują „rozwodnionego chrześcijaństwa”, lecz prawdy, modlitwy, katechezy, sakramentów i wymagań. Podobnie o powołaniach: zamiast przedstawiać kapłaństwo jako zarządzanie parafiami, należy mówić o oddaniu życia Chrystusowi, Eucharystii, posłudze sakramentalnej i prowadzeniu ludzi do wieczności.
„Kościoła nie broni się przez ukrywanie grzechu”
Bp Mutsaerts zdecydowanie odnosi się do kryzysu molestowania seksualnego. „Wykorzystywanie i towarzysząca mu kultura tuszowania spraw wyrządziły ogromną szkodę” – podkreśla. Obrona Kościoła nie może oznaczać ochrony jego reputacji kosztem ofiar i prawdy. „Kościoła nie broni się poprzez ukrywanie grzechu; Kościoła broni się poprzez walkę z grzechem” – stwierdza.
Na koniec apeluje do biskupów, księży i świeckich o powrót do podstaw: modlitwy, Eucharystii, spowiedzi, katechezy, życia rodzinnego, troski o powołania i godnego sprawowania liturgii. „W ten sposób Kościół zawsze się odnawiał. Nie przede wszystkim poprzez programy, ale poprzez świętych” – podsumowuje. Jego zdaniem chrześcijanie nie muszą „ratować” Kościoła, jakby Chrystus nie wiedział, jak nim kierować. Powinni przede wszystkim „zachować wiarę, głosić prawdę, przyjmować sakramenty i służyć ubogim”.
Źródło: KAI
opr. AF






