Bp Robert Barron: JD Vance nawrócił się jak św. Augustyn

W Stanach Zjednoczonych ukazała się książka wiceprezydenta USA JD Vance'a o jego drodze do wiary katolickiej. Recenzję przedstawił na łamach magazynu "First Things" ordynariusz diecezji Rochester, biskup Robert Barron.
Punktem wyjścia jest dla biskupa z USA scena z Wyznań św. Augustyna: widok pijanego człowieka na ulicy Mediolanu, który uświadamia Augustynowi, że jego własna „trzeźwość” moralna jest złudna, bo w istocie jest „pijany” ambicją i próżnością. Barron sugeruje, że podobny moment przebudzenia można dostrzec w życiu Vance’a.
Według niego Vance, podobnie jak Augustyn, pochodzi z peryferii społecznych, z środowiska oddalonego od elit. Wychodzi z „hillbilly country”, przechodzi przez armię, Ohio State i Yale Law School, czyli klasyczną drogę awansu społecznego. Jednak w tym szczycie sukcesu odkrywa – jak pisze Barron – że nie znajduje w nim spełnienia, a jego życie było napędzane raczej „uzależnieniem od aprobaty” i ambicji niż realnym celem.
Ten kryzys ma otworzyć go na powrót do chrześcijaństwa, które wcześniej porzucił pod wpływem środowiska akademickiego. Barron podkreśla, że w tej drodze ważną rolę odgrywa lektura autorów chrześcijańskich (Tolkien, Lewis, Chesterton, Tomasz z Akwinu), ale także wpływ René Girarda.
Biskup Barron szczególnie podkreśla fragment książki Vance'a dotyczący konferencji w Monachium, gdzie Vance miał dostrzec pustkę moralną współczesnej polityki Zachodu. W tej interpretacji Europa i elity transatlantyckie posługują się językiem praw, ale tracą zakorzenienie w moralnym i religijnym fundamencie, który kiedyś nadawał temu językowi sens.
Wreszcie amerykański biskup stwierdza, że Vance krytykuje współczesne sprowadzenie polityki do ekonomii. W jego ujęciu życie społeczne nie powinno być mierzone wyłącznie produktywnością czy rynkiem, lecz obejmuje także rodzinę, przyjaźń, wychowanie, religię i dobro wspólne. Ten element ordynariusz diecezji Rochester przedstawia jako powrót do klasycznej tradycji myślenia o polityce jako formacji moralnej, a nie technicznej.
Na końcu autor odnosi się do spotkań Vance’a z przedstawicielami Watykanu. Biskup przekonuje, że Vance oczekiwałby bardziej konkretnego nauczania moralnego i źle przyjmuje dosyć ogólny język dyplomatyczny Stolicy Apostolskiej.
Całość książki biskup Barron uważa za historię nawrócenia, które nie jest tylko prywatnym doświadczeniem religijnym, ale ma konkretne konsekwencje polityczne: Vance ma próbować przenieść katolicką wizję człowieka i społeczeństwa do praktyki rządzenia.
Źródło: First Things





