Bp Schneider: Pax Liturgica Leonina. Papież powinien przywrócić Kościołowi pokój liturgiczny

schneider_wywiad-1.jpg

Leon XIV powinien dać Kościołowi katolickiemu pokój liturgiczny. Tak uważa biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie, Athanasius Schneider. W rozmowie z portalem "Ad Vaticanum" hierarcha mówił też o tytułach Matki Bożej jako Współodkupicielki oraz Pośredniczki Wszelkich Łask, dialogu międzyreligijnym, Komunii świętej na rękę oraz synodalności. 

Biskup mówił na początku o tytule Matki Bożej Pośredniczki Wszelkich Łask. Jak wyjaśnił, wierni mogą dalej używać tego tytułu. Są nawet mszały zaaprobowane przez papieży, gdzie wymienia się w formularzu ten tytuł. Watykan musiałby zatem zarządzić usunięcie takich formularzy ze wszystkich mszałów; trzeba byłoby też usunąć wypowiedzi papieży, którzy odnosili się do Maryi właśnie jako Pośredniczki Wszelkich Łask. - To niemożliwe. Jeżeli Kościół używał tego tytułu w dawnych mszałach i wciąż tak się dzieje, to wierni też mogą go używać - powiedział. Jak dodał, współczesność nie ma autorytetu, by usuwać teksty, które przez długi czas funkcjonowały w Kościele, używane przez świętych czy nawet Ojców Kościoła. Biskup podkreślił, że używając tego tytułu razem ze świętymi jesteśmy w lepszej sytuacji, niż dokument Dykasterii Nauki Wiary. To samo dotyczy tytułu Współodkupicielka, wskazał. - Myślę, że w przyszłości to on zostanie usunięty - stwierdził.

Pasterz został następnie zapytany o Mszę trydencką. Jak powiedział, zaproponował Ojcu Świętemu wydanie uroczystego dokumentu, który rozstrzygnie od postaw kwestię liturgii, nie wdając się w żadne wojenki. W jego ocenie papież powinien przeprowadzić szerokie konsultacje, pytając o zdanie kardynałów oraz biskupów, zwłaszcza przewodniczących konferencji episkopatu. - Później powinien to przemyśleć i wreszcie opublikować konstytucję apostolską, która dałaby nam wszystkim Pax Liturgica Leonina - zaznaczył. 

Zróbmy to razem!

Biskup mówił też o dialogu międzyreligijnym. W Kazachstanie, gdzie posługuje, większość mieszkańców wyznaje islam; odbywa się tam również Kongres Przywódców Religii Świata i Tradycyjnych. Brał w nim udział papież Franciszek. Według biskupa Schneidera, takie spotkanie w pewnym sensie relatywizują wyjątkowość Jezusa Chrystusa i Kościoła katolickiego. Wszyscy siedzą tam wspólnie i rozmawiają tak, jakby panowała między nimi całkowita równość. - Oczywiście celem tych spotkań jest promowanie pokoju i zrozumienia. To jest dobre; tolerancja jest dobra. Możemy jednak zrealizować ten cel innymi środkami - wskazał. Według biskupa, wielkie spotkania religijne to raczej inicjatywa polityczna, bo politycy chcą kontrolować religię, a na to przecież nie można się godzić. 

- Na takich spotkaniach przyjmuje się piękne dokumenty o pokoju, a później wszyscy jadą do domu i wszczynają na całym świecie wojny. To bezowocne. [...] Dlatego ja proponuję spotkania i dialog w życiu codziennym. Mamy w związku z tym w Kazachstanie piękne doświadczenia. Jesteśmy sąsiadami. Mamy muzułmańskich i prawosławnych sąsiadów. Chodzimy do siebie nawzajem, nawet zjeść wspólnie w domu. Gratulują nam z okazji urodzin czy wesel. Pomagamy, kiedy w rodzinach pojawiają się jakieś trudności. Modlimy się za nich. [...] To sprawia, że żyjemy razem w harmonii i pokoju, bardziej niż wielkie konferencje, na których spotykają się przywódcy, a politycy używają ich być może dla swoich celów, relatywizując naszego Pana Jezusa Chrystusa - wskazał. 

- Zamiast takich spotkań, które - powtarzam to - relatywizują Pana Jezusa Chrystusa - powinniśmy mówić zwykłym ludziom, katolikom: kochajcie waszych sąsiadów, kochajcie innych, idźcie do nich, pomóżcie im w codziennym życiu. To sprawi więcej dla międzyreligijnego pokoju i harmonii - podkreślił. 

Rozmówca portalu "Ad Vaticanum" wskazywał też na praktykę udzielania Komunii świętej na rękę, zaznaczając, że wiąże się to z wieloma nadużyciami i osłabia wiarę w Pana Jezusa Chrystusa. Stwierdził, że papież Paweł VI ponosi bardzo wielką odpowiedzialność za dopuszczenie takiej formy udzielania Komunii świętej i należy to zmienić, przywracając tradycyjny sposób, który praktykowano przez tyle wieków z wielką rewerencją.

Na koniec biskupów krytycznie ocenił proces synodalny. Jak wskazał, synodalność jest nakierowana na przekształcenie Kościoła katolickiego na podobieństwo wspólnot protestanckich oraz dostosowanie Kościoła do świeckich współczesnych wyobrażeń o seksualności i moralności. Według biskupa, synodalność realizuje plan grupy duchownych, którzy już dawno stracili wiarę i nie są wcale zainteresowani ewangelizacją oraz nawracaniem ludzi na prawdziwych uczniów Chrystusa.

Źródło: Ad Vaticanum

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: