Brawo, górale! Ta gmina odnotowała prawie 100 procent rezygnacji z „edukacji zdrowotnej”

Nowacka-neomarksizm_portal.jpg
PCh24TV

Mieszkańcy gminy Czarny Dunajec w powiecie nowotarskim nie życzą sobie, by ich dzieci były deprawowane przez pseudonaukową „edukację zdrowotną”, chcą za to więcej lekcji religii. Dane o liczbie rezygnacji z ideologicznego przedmiotu są naprawdę budujące – wynika z ustaleń „Gazety Krakowskiej”.

Na portalu „Gazety Krakowskiej” czytamy, że w Czarnym Dunajcu oraz miejscowościach na terenie gminy prawie nikt nie jest zainteresowany uczęszczaniem na zajęcia z tzw. „edukacji zdrowotnej”.

Między innymi w szkole Podstawowej nr 2 w Cichem rodzice spontanicznie składali wnioski o wypisanie ich dzieci z niemoralnego przedmiotu już w kwietniu. Jak relacjonuje dyrektor Maria Domagała, na prośbę rodziców wysłała te pisma do Ministerstwa Edukacji Narodowej, ale pozostały one bez żadnego odzewu.

Zróbmy to razem!

- Są szkoły, w których wszyscy rodzice zadeklarowali, że nie poślą swoich dzieci na te zajęcia. Zdarzają się klasy, gdzie w lekcjach będą uczestniczyć jedno lub dwoje dzieci. 100 proc. rezygnacji jest w szkołach w Cichem, Podszklu, Podczerwonem. Rodzice dzieci ze szkół katolickich również zadeklarowali, że nie poślą dzieci na te zajęcia – mówi z kolei Iwona Wontorczyk z Gminnego Zespołu Oświatowego gminy Czarny Dunajec, która już od czerwca otrzymywała sygnały o zdecydowanym sprzeciwie świadomych rodziców.

Urzędnicy podlegający władzy Barbary Nowackiej nie zamierzają jednak od razu uszanować woli rodziców. Jak przekazała Iwona Wontorczyk, Kuratorium Oświaty zapowiedziało przeprowadzenie za pieniądze podatników dodatkowej akcji propagandowej na rzecz „edukacji zdrowotnej”. Nakazano poświęcenie godzin pracy gron pedagogicznych na spotkania z rodzicami w celu przekonania ich do zgody na demoralizację dzieci. Po serii tych spotkań ma ponownie paść pytanie o zgodę.

Już 1 września rodzice w gminie Czarny Dunajec przychodzili do szkół z gotowymi pismami wyrażającymi niezgodę na indoktrynowanie ich dzieci przy pomocy narzędzia socjotechnicznego, jakim jest ideologiczny przedmiot Barbary Nowackiej.

„Gazeta Krakowska” dotarła do mieszkańców, którzy wypowiedzieli się na temat tego zamachu na tożsamość i rozumną formację naszych dzieci.

- Ja się nie zgadzam na to, by opowiadano mojej córce o związkach partnerskich. My mamy tutaj swoje poglądy, swoją wiarę. Nie ma mojej zgody na to, by urzędnicy z Warszawy decydowali o tym, jakie poglądy ma wyznawać moje dziecko. Chcę je wychować po swojemu, w wartościach, jakie ja wyznaję – mówi pan Andrzej.

- Ja nie zaglądam do sypialni innych, kto z kim żyje to jego sprawa. Ale od moich dzieci wara. Nie zgadzam się, by ktoś wciskał do głowy mojemu dziecku rzeczy, z którymi się nie zgadzam – dodaje Krzysztof z Chochołowa.

Jednocześnie mieszkańcy, jak podaje portal, wystąpili z kategorycznymi wnioskami o przywrócenie drugiej lekcji religii w programie szkolnym (za jej usunięcie odpowiada również Barbara Nowacka). Tym razem wystąpiła już potwierdzona 100-procentowa zgodność i solidarność. Jak zaświadcza Marcin Ratułowski, wójt gminy Czarny Dunajec, „w każdej szkole, której organem prowadzącym jest gmina Czarny Dunajec, 100 procent rodziców zadeklarowało chęć posyłania dziecka na takie zajęcia”. W związku z tym lokalne władze zabezpieczyły pieniądze na wprowadzenie tych zajęć.

Źródło: gazetakrakowska.pl

FO

Wypisz dziecko z edukacji zdrowotnej

Kliknij TUTAJ i pobierz wzór pisma, wypełnij i złóż w szkole

Termin mija 25 września!

Nowacka-edukacja-diabel.jpg

Diabeł tkwi w szczegółach. Co dokładnie znajdziemy w programie „edukacji zdrowotnej”?

Jakiś czas temu minister edukacji Barbara Nowacka zaatakowała posłów sprzeciwiających się praniu mózgów dzieci za pomocą tak zwanej edukacji zdrowotnej. Polityk stwierdziła, że przeciwnicy nowego przedmiotu „nie przeczytali ani zdania z podstawy programowej” i rozpowszechniają „fake-newsy”. Otóż zadałem sobie trud, by przeczytać od deski do deski program „edukacji zdrowotnej” i podzielę się poniże...Czytaj dalej

edukacja-zdrowotna-dziecko-smutek.jpg

„Szkoda czasu” – co młodzież sądzi o „edukacji zdrowotnej”?

Opór polskiego społeczeństwa wobec przewrotnej demoralizacji pod pseudonaukowym pozorem tzw. „edukacji zdrowotnej” dociera najwyraźniej nawet do lewicowych mediów. Jedno z nich przytacza wypowiedzi uczniów, którzy bynajmniej nie przyjęli z entuzjazmem „edukacyjnej” propozycji minister Barbary Nowackiej.„Gazeta Wyborcza” dotarła do młodzieży szkolnej w Ząbkowicach Śląskich, 14-tysięcznym mieście na...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: