Bruksela znowu uderza w prawicę. Ograniczenia dla konserwatystów z Węgier

Instytucje unijne zawiesiły rejestrację konserwatywnego think tanku Mathias Corvinus Collegium Brussels (MCC Brussels) w unijnym rejestrze przejrzystości, podaje niemiecki dziennik "Junge Freiheit".
Decyzja oznacza konkretne problemy, m.in. utratę możliwości spotkań z przedstawicielami Komisji Europejskiej, udziału w niektórych pracach Parlamentu Europejskiego oraz zabierania głosu podczas publicznych wysłuchań komisji parlamentarnych.
Kierownictwo konserwatywnej organizacji nie kryje oburzenia. W jego ocenie decyzja ma charakter polityczny i jest kolejną próbą marginalizowania środowisk kwestionujących dominujące poglądy w instytucjach UE.
Jak podaje "Junge Freiheit", MCC Brussels twierdzi, że od kilku lat doświadcza działań mających ograniczyć jego wpływ na debatę publiczną.
Według organizacji bezpośrednim powodem zawieszenia była skarga złożona przez lewicową organizację Corporate Europe Observatory. MCC utrzymuje, że oskarżenia lewicowców były związane z prowadzoną przez MCC działalnością polityczną i organizowaniem debat dotyczących m.in. protestów rolników oraz polityki klimatycznej.
MCC Brussels jest związane z węgierskim Mathias Corvinus Collegium, instytucją wspieraną przez rząd Viktora Orbána i promującą konserwatywne oraz narodowe wartości. Organizacja zapowiedziała zaskarżenie decyzji wszystkimi dostępnymi środkami prawnymi.
Źródło: jungefreiheit.de
Pach






