Cenzura i jeszcze więcej władzy dla Brukseli? Jest pomysł na unijnego „superregulatora” przepisów cyfrowych

cenzura-gpt.jpg
fot. PCh24.pl

UE musi powołać nową Europejską Agencję ds. Egzekwowania Przepisów Cyfrowych – argumentują Kai Zenner, szef biura niemieckiego europosła Axela Vossa (EPL), oraz analityk Maria Koomen. Nowa unijna instytucja odpowiadałaby za koordynację egzekwowania przepisów zawartych w ponad 170 aktach prawnych oraz pracę 315 organów regulacyjnych. Chodzi m.in. o stworzenie ściślejszego systemu cenzury oraz ograniczenie wpływu interesów narodowych państw członkowskich.

Przedstawiciele Unii Europejskiej przyjęli – w porozumieniu z innymi państwami – szereg regulacji tworzących jedne z najgęstszych na świecie ram prawnych dla technologii cyfrowych. Zdaniem Zennera i Koomen nadszedł najwyższy czas, aby scentralizować ich egzekwowanie w ramach jednej europejskiej agencji. Rozdrobnienie kompetencji w tym zakresie hamuje bowiem dalszą centralizację działań UE.

Nowa „superagencja” miałaby czuwać nad przestrzeganiem przepisów cyfrowych obejmujących ponad 171 aktów prawnych i 315 organów regulacyjnych. Agencja ds. Egzekwowania Przepisów Cyfrowych miałaby walczyć m.in. z dezinformacją, misinformacją i malinformacją, nie ulegając lobbingowi państw obawiających się np. nakładania wysokich kar na duże platformy cyfrowe i związanego z tym ewentualnego odwetu handlowego.

Zróbmy to razem!

W szczególności chodzi o egzekwowanie przepisów zawartych w takich unijnych regulacjach, jak Akt o usługach cyfrowych (DSA), Akt o sztucznej inteligencji (AI Act) oraz Akt o rynkach cyfrowych (DMA).

Egzekwowanie Aktu o sztucznej inteligencji (AI Act), DSA i DMA nabiera tempa, ale jest rozproszone między ponad 300 różnych organów unijnych i krajowych. Wiele z nich nie ma wystarczającej liczby pracowników, wiedzy specjalistycznej ani niezależności, aby działać w sposób spójny – tłumaczyła Koomen w wywiadzie dla Euronews.

Analityk wskazuje również na problemy związane z egzekwowaniem przepisów przez Komisję Europejską. Jej zdaniem KE znajduje się w szczególnej sytuacji, ponieważ jednocześnie egzekwuje przepisy, ocenia ich skutki oraz negocjuje umowy z zagranicznymi mocarstwami. W rezultacie jest podatna na presję polityczną i może mieć skłonność do niedostatecznego egzekwowania regulacji.

Jako przykład wskazuje ubiegłoroczne działania komisarza ds. handlu Maroša Šefčoviča, który miał lobbować za opóźnieniem nałożenia sankcji antymonopolowych na Google. Obawiał się bowiem, że mogłoby to zagrozić kruchemu rozejmowi handlowemu między UE a USA, znanemu jako umowa z Turnberry.

Euronews, nawiązując do argumentów Koomen i Zennera, podkreśla, że „połączenie geopolitycznego zawłaszczenia, rozdrobnionego zarządzania, interesów narodowych wpływowych państw członkowskich i braku odpowiednich zasobów tworzy lukę w egzekwowaniu prawa, która sprawia, że unijne przepisy cyfrowe zawodzą w praktyce”.

Stąd pomysł centralizacji zarządzania i wymuszania przestrzegania regulacji. W praktyce oznaczałoby to rezygnację przez państwa członkowskie z części uprawnień oraz przeznaczenie znacznych środków na funkcjonowanie nowej, kosztownej agencji.

W dokumencie pt. „Closing the EU Enforcement Gap – Three steps to make digital rules count in practice” („Likwidacja luki w egzekwowaniu przepisów w UE – trzy kroki, aby przepisy cyfrowe obowiązywały w praktyce”) zaproponowano trzyetapowe podejście. W pierwszym etapie miałoby powstać forum współpracy, które w perspektywie średnioterminowej zostałoby zastąpione przez Agencję ds. Egzekwowania Prawa Cyfrowego. Ta ostatnia docelowo uzyskałaby w pełni niezależny status po reformie traktatowej.

Forum Współpracy w Dziedzinie Regulacji Cyfrowych UE miałoby być wzorowane na brytyjskim Digital Regulation Cooperation Forum, utworzonym w lipcu 2020 r. jako dobrowolna platforma współpracy czterech brytyjskich instytucji państwowych: Ofcom (Office of Communications) – regulatora rynku mediów i telekomunikacji, odpowiedzialnego m.in. za bezpieczeństwo w internecie; CMA (Competition and Markets Authority) – urzędu ds. ochrony konkurencji i konsumentów; ICO (Information Commissioner's Office) – organu ds. ochrony danych osobowych; oraz FCA (Financial Conduct Authority) – instytucji nadzorującej rynek finansowy.

Europejski odpowiednik forum miałby zostać zbudowany w oparciu o istniejącą infrastrukturę Europejskiego Inspektora Ochrony Danych (EDPS). Z kolei Europejska Agencja Wykonawcza ds. Zdrowia i Cyfryzacji (HaDEA) zostałaby przekształcona w Agencję ds. Egzekwowania Prawa Cyfrowego w ramach Wieloletnich Ram Finansowych (budżet UE) na lata 2028–2034, w oparciu o art. 114 TFUE oraz z uwzględnieniem doktryny Meroni, czyli unijnej zasady dotyczącej delegowania kompetencji. 

Docelowo, w wyniku szerszej reformy traktatowej UE, która zagwarantowałaby w pełni niezależne egzekwowanie prawa na jednolitym rynku cyfrowym, powstałaby nowa unijna „superagencja”.

Propozycje te pojawiły się przed zaplanowanym na I kwartał 2027 r. przeglądem dotyczącym kształtowania unijnej polityki cyfrowej.

Źródło: euronews.com, kaizenner.eu

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: