Co z edukacją seksualną w katolickich szkołach? Rodzice z Hamburga zwrócili się do Watykanu o interwencję

Rodzice z archidiecezji hamburskiej zwrócili się do Watykanu z prośbą o interwencję w związku z forsowaniem przez lokalne władze kościelne skandalicznych ram edukacji seksualnej, które miałyby być wdrożone w 15 szkołach katolickich. Dykasteria ds. Kultury i Edukacji potwierdziła, że ugruntowane stanowisko Kościoła w tej kwestii pozostaje niezmienne i zostało wyrażone w dokumencie z 2019 r. „Mężczyzną i kobietą ich stworzył. Z myślą o drodze dialogu o kwestii gender w edukacji”.
W niemieckich szkołach katolickich nasila się spór w związku z forsowaniem przez tamtejsze diecezje skandalicznych programów edukacji seksualnej. W szczególności chodzi o Hamburg i inne diecezje w północnej części kraju, gdzie przedstawiono diecezjalne programy edukacji seksualnej, forsujące treści sprzeczne z powszechnym nauczaniem Kościoła katolickiego.
W związku z tym grupa rodziców z Hamburga, na czele z Varinią Arauco, matką trójki dzieci uczęszczających do szkoły katolickiej w Hamburgu, będącą jednocześnie rzeczniczką sieci rodziców ds. ochrony dzieci i profilaktyki, zwróciła się do Watykanu o wydanie stanowiska w sprawie ram edukacji seksualnej, które mają być wprowadzone w 15 szkołach katolickich w archidiecezji hamburskiej.
W odpowiedzi Dykasteria ds. Kultury i Edukacji wskazała, że istnieje już ugruntowane stanowisko Kościoła w sprawie edukacji genderowej i zostało ono wyrażone w dokumencie z 2019 roku „Mężczyzną i kobieta ich stworzył”. W oświadczeniu podpisanym przez ks. prałata Matiasa Ambrosa, podsekretarza dykasterii, Rzym potwierdził tradycyjne nauczanie na temat istnienia jedynie dwóch płci, roli rodziny złożonej z ojca, matki i dzieci oraz odpowiedzialności rodziców za edukację dzieci.
Dokument z 2019 r. wyraźnie stanowi w punkcie 55: „(…) Demokratyczne państwo nie może bowiem sprowadzić propozycji edukacyjnej jedynie do dominującej mentalności, szczególnie w kwestii tak delikatnej, która dotyka podstawowej wizji natury ludzkiej i naturalnego prawa rodziców do wolnego wyboru wychowania, zgodnego z godnością osoby ludzkiej. Każda instytucja edukacyjna musi zatem zapewnić sobie narzędzia organizacyjne i programy wychowawcze, które urzeczywistnią i skonkretyzują to prawo rodziców”.
Watykan w swojej odpowiedzi podziękował rodzicom za zaangażowanie w edukację katolicką.
Arauco z zadowoleniem przyjęła pismo watykańskie, ale rodzice sformułowali kolejne bardziej konkretne pytanie: co wyjaśnienie Rzymu oznacza dla programu, który Hamburg zamierza wdrożyć? I na nie na razie nie ma odpowiedzi.
Zgodnie z planami archidiecezji, nowe ramy edukacji seksualnej mają być wdrożone w 15 szkołach katolickich. Ich krytycy wskazują, że niektóre założenia są sprzeczne z katolicką antropologią i nauczaniem na temat małżeństwa, rodziny oraz seksualności.
Sieć rodziców, po otrzymaniu odpowiedzi Watykanu, porównała ramy hamburskie z dokumentem „Mężczyzną i kobietą ich stworzył”, wytykając 20 poważnych sprzeczności dotyczących fundamentalnych kwestii antropologicznych i etycznych.
14 sierpnia rodzice napisali list do arcybiskupa Stefana Heßego, domagając się natychmiastowego wycofania istniejących ram i zastąpienia ich wytycznymi wyraźnie zgodnymi z nauczaniem katolickim oraz zasadami pedagogicznymi wskazywanymi przez Stolicę Apostolską.
Zaapelowali także o silniejszą ochronę praw rodzicielskich i dzieci. Oczekiwali nawet, że biskup wycofa ramy najpóźniej do 17 sierpnia br. Jeszcze 18 sierpnia nie mieli żadnej odpowiedzi.
I tutaj podnoszona jest kolejna kwestia dotycząca dyscyplinowania duchownych przez Stolicę Apostolską. Wskazuje się, że co prawda Watykan potwierdził niezmienne zasady antropologii katolickiej, zawarte w dokumencie z 2019 roku, ale Dykasteria nie nakazała Hamburgowi zawieszenia lub wycofania kontrowersyjnego programu nauczania.
Zaznacza się przy tym, że może być podważana zasada odpowiedzialności rodzicielskiej. Rodzice ponoszą główną odpowiedzialność za wychowanie dzieci, a szkoły mają im w tym pomagać, a nie zastępować.
Hamburscy rodzice domagają się praktycznych konsekwencji w związku z próbą naruszania tej zasady wskutek narzucania przez szkoły kontrowersyjnych ram nauczania dotyczących seksualności, tożsamości, małżeństwa i życia rodzinnego.
Przeciwnicy diecezjalnych ram edukacji seksualnej zaznaczają, że szkoły katolickie nie działają jedynie jako prywatne instytucje edukacyjne noszące jedynie nazwę religijną. Mają one odzwierciedlać katolicką antropologię i doktrynę. To ze względu na edukację zintegrowaną z wiarą, rodzice posyłają swoje dzieci do szkół katolickich. A obecnie istnieje sprzeczność między diecezjalnymi materiałami dydaktycznymi a powszechnym nauczaniem Kościoła. To nie tylko spór programowy, ale przede wszystkim kwestia zaufania.
„Spór hamburski” ilustruje znacznie większy konflikt przetaczający się przez Niemcy i nawracające napięcie w Kościele katolickim dotyczące uzasadnionej odpowiedzialności duszpasterskiej i administracyjnej lokalnego biskupa, który musi funkcjonować w ramach szerszej jedności Kościoła i jego Magisterium.
Rodzice z Hamburga zaapelowali do katolików w całych Niemczech, aby nie milczeli w związku z programami edukacji seksualnej, które przemycane są w szkołach katolickich. W ciągu najbliższych tygodni okaże się, jak ta sprawa zostanie rozstrzygnięta.
Źródło: zenit.org, episkopat.pl
AS






