Coraz goręcej w środowisku YouTouberów. Osoby stojące za "Pandora Gate" poniosą karę?

suicide-5127103_1280.jpg
Zdjęcie ilustracyjne pixabay.com

Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wzywani są kolejni świadkowie, którzy przekazują informacje o skali przerażającego procederu seksualnego wykorzystywania nieletnich w środowisku YouTuberów. Pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców jest jedynie kwestią czasu - powiedział PAP wiceszef MS Piotr Cieplucha.

O aferze nazywanej często Pandora Gate informowano w ub. tygodniu po emisji filmu jednego z twórców wirtualnych i reżysera Sylwestra Wardęgi o możliwych kontaktach pedofilskich m.in. niektórych znanych polskich celebrytów ze środowiska internetowego.

Wówczas wiceminister sprawiedliwości Piotr Cieplucha o możliwości popełnienia czynów zabronionych o charakterze pedofilskim zawiadomił Prokuraturę Krajową. Chodziło o wskazanie przez Wardęgę prawdopodobne zaistnienie procederu w środowisku celebrytów internetowych i YouTuberów.

"Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wzywani są kolejni świadkowie, którzy przekazują informacje o ogromnej skali przerażającego procederu seksualnego wykorzystywania nieletnich w środowisku YouTuberów. Pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców jest jedynie kwestia czasu - powiedział w środę Polskiej Agencji Prasowej Cieplucha.

"Zespół prokuratorów przesłuchał już kilkunastu świadków, w tym autora demaskatorskiego filmu Sylwestra Wardęgę, których zeznania obnażyły skandaliczne zachowanie niektórych YouTuberów. Dobrze, że w środowisku twórców internetowych - nie tak jak wśród wielu artystów milczących w podobnej sprawie - znalazły się osoby, które zdecydowały się ujawnić ten proceder" - podkreślił.

"Doszło do przeszukań mieszkań w Warszawie i Szczecinie. Zabezpieczono kilkadziesiąt urządzeń z danymi elektronicznymi, miedzy innymi z treściami komunikatorów społecznych oraz komputery, laptopy, telefony, twarde dyski i nośniki zewnętrzne" - przekazał. "Śledczy i biegli analizują te materiały, bo aby dopuścić taki dowód trzeba wykluczyć jakiekolwiek manipulacje, na przykład przy zapisie z komunikatorów" - zaznaczył w rozmowie z PAP wiceminister Cieplucha. (PAP)

pokolenie-Z_znudzone.jpg
Oprac. GS/PCh24.pl

„Bare minimum Monday”, czyli zinstytucjonalizowane przywary pokolenia Z

Monday, Monday, can't trust that day... – śpiewał w latach 60. zespół The Mamas & The Papas. Co wówczas było muzyczną igraszką, dziś staje się stylem życia. Krytyka niechęci pokolenia Z do ciężkiej pracy wywołała żywe emocje pod moim poprzednim tekstem, dlatego odpowiadam jego kontynuacją.Wypowiedzi czytelników pod tekstem Tyrałem po 14 godzin dziennie. Co jest nie tak z „pokoleniem Z”, że ma ...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: