Czarnoskóry teolog z Niemiec o poligamii. Wzywa do „uwzględnienia kontekstu”

herezja-waga-jablko.jpg
Oprac. PCh24.pl

Kościół powinien podejść do poligamii, uwzględniając "kontekst lokalny" Afryki? Dziwną propozycję w tym zakresie przedstawił teolog z Münster w Niemczech, ks. Égide Muziazia. 

Égide Muziazia to czarnoskóry kapłan i teolog, który posługuje w diecezji Münster w Niemczech. Duchowny zabrał głos przy okazji spotkania synodalnego o Amoris laetitia w Rzymie. Zajął się kwestią poligamii, przekonując, że afrykańskie wielożeństwo nie jest wcale kulturowym wstecznictwem albo brakiem cywilizacji.

"Poligamia w Afryce to nie jest po prostu nieobyczajny błąd albo dowód na moralną niedojrzałość. To raczej instytucja społeczna, która wpisana jest w całą sieć pokrewieństwa, budowania sojuszy i przekazywania życia" - napisał w artykule dla niemieckiego portalu FeinSchwarz.net. Jak wytłumaczył ks. Égide Muziazia, afrykańskie małżeństwo łączy nie tyle dwie jednostki, co dwie rodziny albo nawet plemiona. Historycznie rzecz biorąc, poligamia pełniła istotne funkcje społeczne w obszarze dziedziczenia, opieki nad wdowami i sierotami oraz sojuszy między grupami ludzi. 

Zróbmy to razem!

Według teologa z Münster, chrystianizacja rzuciła afrykańskiej poligamii wyzwanie. "Monogamię przedstawiano jako wymóg dla chrztu. Monogamiczne małżeństwo stało się wyróżnikiem wzorowych chrześcijan - co miało skutek w postaci prostego odsuwania «nadliczbowych» żon - to niesprawiedliwość, którą popełniano w imię Ewangelii" - twierdzi.

Ks. Égide Muziazia pochwalił dokument z Watykanu z marca tego roku, który wskazuje na konieczność przyjęcia bardziej ostrożnego, wrażliwego na lokalne warunki kulturowe podejścia. Zdaniem afrykańskiego kapłana, chodzi o "kontekstualność teologii". "Również teologia europejska jest teologią związaną z kontekstami - została ukształtowana przez scholastykę, Oświecenie i mieszczańską współczesność - która posiadała po prostu historyczną siłę, by pokazywać się jako uniwersalna norma i sprawić, że jej własna natura, uwikłana w kontekst, stała się niewidzialna". 

"Pomiędzy tym, co dozwolone, a tym, co niedozwolone, znajduje się kontekst - nie jako ucieczka, ale jako teologiczna przestrzeń, w której Słowo staje się odpowiedzią" napisał. Jak stwierdził na koniec, Kościół potrzebuje uznania różnych kontekstów kulturowych, bo katolicyzm "to nie jednolitość, ale wspólnota kontekstów".

Od dawna mówi się o tym, że Afryka ma coraz większy wpływ na Kościół powszechny. Jednak teologiczna myśl Afryki, która jest głoszona z Münster w Niemczech i służy ugruntowaniu idei decentralizacji - to dość nieprzewidziana hybryda. 

Źródła: Katholisch.de, PCh24.pl

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: