Czołowy niemiecki teolog: Świeccy są w stanie celebrować liturgię

Świeccy są zdolni do przewodzenia w Kościele, głoszenia Ewangelii i celebrowania liturgii - uważa jeden z najbardziej znanych niemieckich teologów, ks. Michael Seewald z Monachium.
Seewald uchodzi za współczesne genialne dziecko niemieckiej teologii uniwersyteckiej. W 2016 roku, jako 29-latek, objął katedrę dogmatyki i historii dogmatów na Uniwersytecie w Münster, którą w przeszłości kierowali między innymi Joseph Ratzinger i Karl Rahner. Od 2026 roku wykłada na Uniwersytecie Ludwika i Maksymiliana w Monachium.
Uczony przemawiał teraz w stolicy Bawarii z okazji 75. rocznicy założenia Komitetu Landowego Katolików w Bawarii. Wskazywał na rolę świeckich w Kościele, przekonując, że może i powinna być znacznie większa, niż obecnie.
Profesor przekonywał, że nie tylko duchowni, ale również świecci należą do sakramentalnej struktury Kościoła katolickiego. Dlatego reform w Kościele, twierdził, nie można zbywać argumentem z sakramentalnej struktury Kościoła, którą rozumie się jako "domenę zarezerwowaną" dla duchownych. - Ochrzczeni nie są ciałem obcym w sakramentalnej strukturze Kościoła. Są posiadaczami kapłaństwa o własnej istocie, jak mówi sobór [watykański II], a mianowicie powszechnego kapłaństwa, które jest zakorzenione w chrzcie - powiedział.
W ocenie Seewalda, Kościół katolicki potrzebuje urzędu duchownych nie dlatego, by móc dokonywać "zarezerwowanych aktów reprezentacji", ale po to, by zagwarantować, że "to, co jest udzielone wszystkim ochrzczonym, czyli kapłańskie, prorockie i królewskie jestestwo, mogło prowadzić również do kapłańskiego, królewskiego i prorockiego działania".
Według teologa fakt, że poprzez święcenia kapłańskie ustanawia się duchownych do kierowania Kościołem, głoszenia Słowa Bożego i przewodniczenia liturgii, nie oznacza, że świeccy nie byliby w stanie robić tego samego. Jak dodał, dopiero wzajemność ochrzczonych w ogóle oraz tych ochrzczonych, którzy otrzymali sakrament święceń, stwarza w Kościele dynamikę, która sakramentalnie uobecnia Chrystusa. Ta dynamika, uważa Seewald, nie musi być zawsze w pełni harmonijna; innymi słowy, może zawierać również komponent sporu, który pozwala na znalezienie właściwej drogi Kościoła.
Źródło: Katholisch.de
Pach






