Czy Kraków znów będzie jak Kijów? Zagadkowa odpowiedź Magistratu

W zeszłym roku siedziba krakowskiego samorządu podczas Dnia Niepodległości Ukrainy zamieniła się niemal w dwupaństwowy urząd, gdy obok flagi polskiej i miejskich – biało-niebieskich barw, pojawiły się również narodowe barwy naszego wschodniego sąsiada. Czy ten nadzwyczaj uprzejmy gest wobec państwa, którego władze ostentacyjnie kultywują zbrodniczy banderyzm, zostanie powtórzony również w tym roku 24 sierpnia? Media pytają, a udzielona odpowiedź jest niejednoznaczna.
Portal Puls Krakowa przypomina, że obok urzędu miasta, czyli Pałacu Wielopolskich, przed 12 miesiącami żółto-niebieskie barwy wywieszono także na Krzysztoforach przy samym Rynku Głównym. Tymi samymi kolorami świeciła się również kładka Bernatka. W związku z tym redakcja spytała urzędników magistratu o sposób uczczenia Dnia Niepodległości Ukrainy za kilkanaście dni.
Odpowiedź, która przyszła z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa, nie rozwiewa wątpliwości dotyczących głównej siedziby prezydenta (obecnie tymczasowego komisarza) oraz radnych.
– Zwyczajowo to Konsulat zwraca się prośbą o taki gest do UMK. Zazwyczaj flaga była wywieszana jedynie na budynku Pałacu Wielopolskich [siedziba UMK] od strony pomnika Dietla – przekazała Dominika Jaźwiecka-Bujalska. – W tym roku planujemy – podobnie jak w przypadku świąt narodowych innych krajów – podświetlić barwami ukraińskimi Kładkę Ojca Bernatka oraz zawiesić żółto-niebieską szarfę na posągu Anny Kijowskiej, który jest darem od Kijowa i stoi na dziedzińcu Magistratu.
Zatem albo strona ukraińska nie wystąpiła dotychczas do władz Krakowa w tej sprawie, albo nie udzielono jeszcze odpowiedzi, albo też ta jest odmowna, czego UMK nie chce nagłaśniać.
Źródło: Puls Krakowa
RoM






