Daniel Olbrychski lży Polaków. „Obrzydliwość polskiego charakteru”

Aktor Daniel Olbrychski lży Polaków, bo głosują na polityków PiS. Na antenie Polskiego Radia obrzucał rodaków grubymi epitetami, powołując się przy tym na... Norwida.
W rozmowie z „Jedynką” Polskiego Radia Daniel Olbrychski miał mówić o wydarzeniach z 2000 roku, kiedy szablą ciął wystawę „Naziści” w Zachęcie. Pytany o ówczesne reakcje, przeszedł nagle do obrażania Polaków w związku z wyborami prezydenckimi. Oskarżył naród o „obrzydliwość”.
- Również obrzydliwość polskiego charakteru się pojawiła, obrzydliwość społeczeństwa polskiego. o której Norwid pisał: „jesteśmy wielkim narodem, ale żadnym społeczeństwem”. I objawia się to w każdym do dnia dzisiejszego. Społeczeństwo, które dwa razy na prezydenta wybiera kogoś takiego jak Duda, a puentuje to wybraniem pana Nawrockiego na prezydenta Polski, nie jest społeczeństwem wybitnym, łagodnie mówiąc. Jak nazywał to Norwid, żadnym społeczeństwem jesteśmy - powiedział Olbrychski.
Następnie przywołał wybory z roku 1989, kiedy prezydentem mógł zostać Stanisław Tymiński. Poparcie części elektoratu dla Tymińskiego było według Olbrychskiego przejawem faktu, że społeczeństwo „nie jest zachwycające”. Dla kontrastu wskazał, że dopiero Mazowiecki w ostatniej chwili błagał wyborców, by zagłosowali jednak na... Wałęsę.
Olbrychski został też zapytany o to, czy artyści powinni wypowiadać się na tematy polityczne. W odpowiedzi aktor stwierdził: - Aktor jest kształtowany, ma ten przywilej, handicap, że jest kształtowany w sposób głębszy niż normalny czytelnik, na najlepszej literaturze cywilizacji, i chce się przynajmniej odrobinkę zbliżyć, na palcach wznieść do tych postaci, które dane mu było w wielkich sztukach czy filmach grywać.
Jak widać, głębokie kształtowanie aktora tym się przejawia, że używa się tak katolickiego poety, jak Norwid, by oskarżać Polaków o „obrzydliwość” - bo prezydentem wybrali Karola Nawrockiego, a nie skrajnie wrogiego katolicyzmowi Rafała Trzaskowskiego.
Źródło: wpolityce.pl
Pach






