Dialog z Żydami. Nowe decyzje Watykanu w świetle listu KEP

Stolica Apostolska wypowiedziała się na temat Żydów. Zaleca głęboki dialog i zainteresowanie się współczesnym judaizmem. Nie przyjmuje jednak radykalnych stwierdzeń teologicznych, które sformułowali polscy biskupi w nieszczęsnym liście z marca 2026 roku.
Polscy biskupi wywołują skandal
W marcu 2026 roku wybuchł w Polsce wielki spór o Żydów. Temat wywołała Konferencja Episkopatu Polski, ogłaszając „List z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej”. Tekst wywołał oburzenie z trzech zasadniczych przyczyn.
Po pierwsze, został wydany w absurdalnym czasie politycznym: trwały brutalne działania Izraela wobec Strefy Gazy, a na świecie utrzymywało się powszechne oburzenie na zbrodnie popełniane przez żydowskie siły zbrojne na palestyńskich cywilach. Publikacja listu na temat konieczności walki z antysemityzmem, a który w dodatku używa terminu Izrael w niejasnym znaczeniu, została odczytana jako akt politycznego poparcia Kościoła w Polsce dla rządu izraelskiego.
Po drugie, list Episkopatu zawierał wyjątkowo wątpliwe stwierdzenia teologiczne, które kulminowały w zdaniach: „Powinniśmy pamiętać, że Kościół katolicki stwierdza dziś jednoznacznie: Żydzi są nadal umiłowani przez Boga, który wezwał ich nieodwołalnym powołaniem. Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym”. W cytowanych słowach szczególne kontrowersje wzbudziło ostatnie stwierdzenie. Liczni teologowie wskazywali, że zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego to sam Kościół jest Nowym Izraelem i nowym Ludem Przymierza. Chociaż jest prawdą, że Bóg nie odwołał swojego wybraństwa wobec Żydów - to oni sami nie wypełnili tego wybraństwa, odrzucając Chrystusa. Dlatego wskazywanie, jakoby współczesny naród żydowski był nadal podmiotem szczególnego wybrania, jest w ocenie wielu teologów co najmniej bałamutne, jeżeli nie wprost błędne. Tym więcej, że nie wiadomo, co autorzy mieli na myśli pisząc o Izraelu - tekst sugerował, jakoby współczesna narodowość izraelska była w jakiś sposób szczególnie uprzywilejowana w Bożym planie zbawienia, co jest teologicznym absurdem.
Po trzecie, w liście wezwano chrześcijan do odwiedzenia synagogi w dniu 13 kwietnia, czyli w rocznicę wizyty w Synagodze Większej w Rzymie Jana Pawła II. Odebrano to powszechnie jako zachętę do uczestnictwa w niekatolickich obrzędach, co mogłoby prowadzić do relatywizacji wiary w jedyność zbawczą Kościoła katolickiego i Jezusa Chrystusa.
Nowy dokument Watykanu
16 września 2026 roku własny dokument na temat relacji z Żydami ogłosiła Stolica Apostolska. To nota pt. „Podróż nadziei. 60 lat dialogu międzyreligijnego i braterstwa w świetle deklaracji soborowej Nostra aetate”. Wspomniana deklaracja została przyjęta na II Soborze Watykańskim w październiku 1965 roku, publikacja noty Watykanu jest zatem nieco spóźniona, ale można to zrozumieć zwłaszcza w kontekście zmiany na urzędzie papieskim.
Notę przygotowały trzy dykasterie: Nauki Wiary, Wspierania Jedności Chrześcijan, Dialogu Międzyreligijnego. Druga z wymienionych dykasterii, Wspierania Jedności Chrześcijan, pomimo nazwy zajmuje się również dialogiem z judaizmem. Pod notą złożyli swoje podpisy prefekci wymienionych dykasterii, kardynałowie Victor Manuel Fernández, Kurt Koch oraz Jacob Koovakad, każdy wraz z sekretarzem. Nota uzyskała aprobatę Ojca Świętego podczas audiencji z 22 czerwca 2026 roku. Wyraża zatem zwykłe nauczanie Urzędu Nauczycielskiego Kościoła - nie jest nieomylna, ale co do zasady oczekuje się od wiernych, że przyjmą jej treść.
Chciałbym w świetle tej noty omówić krótko wszystkie trzy punkty sporne dotyczące listu KEP z 22 marca 2026 roku.
Polityka Izraela
W kwestii polityki Izraela, nota pozostaje zasadniczo obojętna. Nie zawiera żadnej apologii czy próby obrony działań izraelskich w odniesieniu do Palestyny. W punkcie 15 stwierdza też, że konflikty ostatnich lat na Bliskim Wschodzie odcisnęły piętno na dialogu żydowsko-chrześcijańskim, a wiele kanałów komunikacji zostało osłabionych na skutek „odmiennych interpretacji zaistniałych wydarzeń”. Nota potępia antysemityzm, ale zarazem krytycznie ocenia islamofobię oraz „prześladowania, jakich doświadczają chrześcijanie w różnych częściach świata ze strony ekstremistycznych grup religijnych”.
Fundamenty teologiczne
W kwestii teologii obraz jest bardziej skomplikowany. Nota mówi: „Przymierze Boga z narodem żydowskim jest nieodwołalne i jest to ciągłe wyzwanie dla Kościoła. Nie oznacza to dla chrześcijan, że istnieją dwie drogi do zbawienia ani że przymierze z ludem żydowskim przebiega równolegle do chrześcijańskiej drogi zbawienia: Kościół naucza, że Chrystus jest jedynym Odkupicielem. Niemniej jednak to nieodwołalne przymierze ma znaczenie teologiczne”. Dokument Watykanu nie podejmuje zatem radykalnego stwierdzenia KEP, jakoby „Izrael był nadal narodem wybranym” – tego w nocie nie ma, podobnie jak nie ma tego w deklaracji „Nostra aetate”. Nota wyraźnie stwierdza też, że nie istnieją dwie drogi zbawienia, bo tylko Chrystus jest Odkupicielem. Wskazuje się jednak na „nieodwołalność” przymierza z „ludem żydowskim”. W tekście włoskim użyto stwierdzenia „il popolo ebraico”, w tekście angielskim „the Jewish people”. Nie ma tu zatem pomieszania charakterystycznego dla listu KEP. „Nieodwołalność” pozostaje terminem nieostrym. Można ją jednak rozumieć w kategoriach ortodoksyjnych: Bóg nie odwołał swojego wezwania Żydów do podążania za Nim. Jeżeli Żydzi oddzielili się od Boga, to uczynili to z własnej woli. Twierdzenia „noty” nie są zatem sprzeczne z autentyczną teologią Kościoła, która mówi o Kościele katolickim jako Nowym Izraelu i Ludzie Nowego Przymierza. Przy tym „nota” wprowadza pewną niejednoznaczność, która obca była przedsoborowemu nauczaniu Kościoła; nierzetelna teologia, charakterystyczna dla listu KEP z 22 marca, może próbować budować na tekście „noty” swoją własną narrację, choć nie byłoby to do końca uczciwe.
Żydowska duchowość
Najsilniejsze wsparcie w „nocie” list KEP może znaleźć w trzecim punkcie, który dotyczy odwiedzania synagog. W tym samym 13 punkcie „noty” czytamy: „Kiedy odnosząc się do judaizmu stwierdzamy, że nie możemy obyć się bez siebie nawzajem, oznacza to również, że życie religijne współczesnych Żydów, i nie tylko to związane ze Starym Testamentem, jest istotne dla chrześcijan. Papież Franciszek potwierdził to następująco: «Bóg nadal działa pośród ludu Starego Przymierza» Rzeczywiście, żydowskie życie religijne można postrzegać jako skutek objawionego Słowa , zawsze żywego i skutecznego, które otrzymali; z tego powodu ma ono obecną i dynamiczną wartość, która zawsze może nas ubogacić”. Gdyby „nota” polecała zgłębianie Starego Testamentu, rzecz nie budziłaby żadnych kontrowersji; poleca jednak w sposób ewidentny zgłębianie „współczesnego” życia religijnego Żydów. W tym świetle „ubogacające” dla chrześcijan mogłyby być odwiedziny w synagogach czy studiowanie teologii chasydzkiej. To nieostre, niejasne sformułowania, które wydają się dawać paliwo wszystkim najbardziej zagorzałym dialogistom, zapraszającym katolików do udziału we współczesnej żydowskiej religijności.
Dwutorowy bilans
„Nota” zawiera zresztą bardzo wiele niezwykle optymistycznych wypowiedzi na temat kształtu dialogu katolicko-żydowskiego, traktując go jako sprawę wewnętrzną chrześcijaństwa i zupełnie konieczną, przede wszystkim za Janem Pawłem II. Na plus można jednak stwierdzić, że „Nota” wyraźnie oddziela judaizm starotestamentalny od judaizmu współczesnego. „Zarówno judaizm nowożytny, jak i współczesne chrześcijaństwo opierają się na Słowie objawionym w Starym Testamencie i wywodzą się z judaizmu czasów Jezusa” – czytamy w punkcie 10. W punkcie 5 stwierdza z kolei, że habitatem Jezusa był „judaizm jego czasów”. „Nota” stanowi w tym sensie dobrą przeciwwagę dla wszystkich nieroztropnych teologów polskich, którzy lekką ręką utożsamiają judaizm starotestamentalny z judaizmem współczesnym.
Można zatem powiedzieć, że „Nota” Watykanu, jeżeli zostanie potraktowana poważnie, będzie stanowić silne wsparcie dla ogólnych działań dialogowych, zacieśniania relacji z Żydami oraz dla inicjatyw uczestnictwa w żydowskim życiu religijnym naszych czasów. Zarazem ten sam tekst nie daje podstaw do formułowania ekstremistycznych twierdzeń teologicznych i może stanowić punkt odniesienia dla tych, którzy chcą bronić tradycyjnego nauczania Kościoła na temat jedyności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła katolickiego. W tym sensie nota nie przekracza ram konstytucji soborowej „Nostra aetate”, które to ramy przekraczają chętnie niektórzy progresywni dialogowo teologowie polscy.
Paweł Chmielewski






