Dlaczego jaja podrożały i czy zabraknie ich na Wielkanoc?

easter-4083192_1280.jpg
pixabay.com

Na rynki zagraniczne trafiają jajka za niemal 500 mln euro rocznie, co czyni Polskę jednym z największych ich eksporterów na świecie. Dlaczego puste półki nam nie grożą - pisze w środę "Rzeczpospolita".

Jak zauważa dziennik, polskie jajka trafiają głównie na rynki unijne, ale nie tylko. Jak wynika z danych Akcenty, Polska ustępuje tylko Holandii w wartości eksportu tego produktu, zajmuje też miejsce w czołówce na świecie.

"Według danych International Trade Center Polska znajduje się w światowej czołówce eksporterów produktów mleczarskich i zwierzęcych. W 2024 roku eksport nabiału z Polski wyniósł 3,8 mld euro, z czego niemal 500 mln euro stanowiły właśnie jajka" - informuje "Rz".

Zróbmy to razem!

W opinii Radosława Jaremy, dyrektora polskiego oddziału Akcenty, polski eksport jaj jest istotnym segmentem krajowego sektora rolno-spożywczego, a Polska od lat znajduje się w czołówce europejskich producentów i eksporterów tego produktu. "Polskie jaja cieszą się uznaniem za wysoką jakość, spełnianie rygorystycznych norm unijnych oraz konkurencyjne ceny" - dodał.

Jaja z Polski trafiają głównie na rynek niemiecki, holenderski i czeski, ale także do Izraela czy Iraku.

"USA to także jeden z czołowych producentów tego produktu, ale z powodu epidemii ptasiej grypy tylko w lutym wybito 12 mln kur. W efekcie jaj brakuje na całym świecie, w styczniu 2025 roku ich eksport z Polski wzrósł aż o 35 proc. względem grudnia" - zauważa "Rz".

I to ów deficyt odpowiada za podwyżkę cen. Ale mimo kryzysu, jaj w Polsce nie powinno zabraknąć. 

Źródło: PAP

Oprac. MA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: