Donald Trump zapowiedział „potężną” operację militarną. Lotnictwo USA zaatakowało rebeliantów Huti

mid-epa11961720-2.jpg
Donald Trump w Gabinecie Owalnym, fot. EPA/YURI GRIPAS / POOL Dostawca: PAP/EPA.

Co najmniej 31 osób zginęło a ponad 100 zostało rannych w wyniku nalotów USA na pozycje proirańskich rebeliantów Huti w Jemenie. To efekt decyzji prezydenta Donalda Trumpa, który zapowiedział „potężną” i „rozstrzygającą” operację militarną w kontekście działających w Jemenie proirańskich rebeliantów Huti.

Jak informuje przedstawicielka służb medycznych Huti Anees al-Asbahiw, wskutek ataku amerykańskich sił powietrznych, zginęło co najmniej 31 osób. Kolejne ponad 100 zostało rannych w ataku przeprowadzonym na miasto Sada w północno-zachodnim Jemenie. O zdarzeniu poinformował również kontrolowany przez rebeliantów z ruchu Ansar Allah kanał telewizyjny Al Massira.

Celem amerykańskich nalotów były obiekty wojskowe Huti w mieście Taiz w południowo-zachodnim Jemenie – poinformowała agencja Reuters. Lotnictwo USA zaatakowało też obiekty jemeńskich rebeliantów w prowincjach Saada, Damar i El-Beida. Według doniesień lokalnych mediów w Sanie ostrzelano siedzibę Najwyższej Rady Politycznej Huti, magazyny z bronią oraz centra dowodzenia.

Zróbmy to razem!

W sobotę wieczorem prezydent USA Donald Trump poinformował, że wojsko rozpoczęło „rozstrzygającą i potężną” operację militarną przeciwko wspieranym przez Iran jemeńskim rebeliantom Huti. „Lotnictwo USA dokonuje uderzeń na bazy terrorystów i ich obronę powietrzną, by chronić amerykańskie i sojusznicze statki i oraz wolność żeglugi” – przekazał amerykański prezydent w swoim serwisie społecznościowym True Social.

Od jesieni 2023 r. Huti przeprowadzili ponad 100 ataków na statki handlowe na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej, twierdząc, że są one wyrazem solidarności z Hamasem w jego walce z Izraelem. Huti są jedną ze stron trwającej od 2014 r. wojny domowej w Jemenie i kontrolują dużą cześć tego państwa, w tym wybrzeże Morza Czerwonego.

Źródło: PAP

Oprac. WMa

forum-0974638022-2.jpg
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow, fot. AA/ABACA / Abaca Press / Forum

Siergiej Ławrow stawia żądania Stanom Zjednoczonym. Chodzi o proirańskich rebeliantów

Szef MSZ Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow zażądał od Stanów Zjednoczonych zakończenia ataków na proirańskich rebeliantów Huti w Jemenie. Słowa te padły po tym, gdy Donald Trump zapowiedział rozpoczęcie „potężnej” operacji militarnej przeciwko wspieranym przez Iran rebeliantom Huti.Jak poinformował Reuters, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oczekuje od USA reakcji i zakończenia...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: